
-
Na początku tygodnia odbyło się niejawne spotkanie szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z dyrektorem CIA Johnem Ratcliffem, którego temat pozostaje tajny.
-
Dyrektor CIA spotkał się także z ministrem-koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem; jego obecność w Polsce nie została oficjalnie ogłoszona.
-
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił rolę Polski jako wiarygodnego sojusznika w odpowiedzi na wypowiedzi Donalda Trumpa bagatelizujące udział europejskich żołnierzy w misjach NATO.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jako pierwsze informację o wizycie szefa CIA w Polsce przekazało RMF 24. Źródła w Waszyngtonie potwierdziły, John Ratcliffe spotkał się szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz ministrem, koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.
Informację tę w źródłach zbliżonych do resortu obrony potwierdziła również Polska Agencja Prasowa. Nie ujawniano jednak tematu spotkań.
Szef CIA potajemnie rozmawiał z dwoma ministrami
„W ostatnich dniach w Warszawie spotkaliśmy się z dyrektorem CIA. Omówiliśmy sprawy bezpieczeństwa w Europie i świecie oraz podkreśliliśmy bardzo dobrą sojuszniczą współpracę służb specjalnych Polski i USA” – potwierdził w piątek wieczorem Tomasz Siemoniak.
„Szef CIA John Ratcliffe odbył także rozmowę z wicepremierem, ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem” – dodał koordynator służb specjalnych.
John Ratcliffe jest dyrektorem CIA od roku; urząd objął 23 stycznia 2025 r., krótko po objęciu stanowiska prezydenta USA przez Donalda Trumpa. Za poprzedniej kadencji Trumpa, w latach 2020-2021, był on dyrektorem Wywiadu Narodowego USA.
Szef MON o umniejszaniu ofiary polskich żołnierzy. Aluzja do słów Trumpa
„Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem, który w momencie kiedy zagrożone jest bezpieczeństwo staje w jego obronie. Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m. in. w misjach w Afganistanie i Iraku. Jest obecne dziś w misjach i operacjach prowadzonych przez NATO” – zaznaczył szef MON w piątkowym wpisie na X.
Jak podkreślił, „tragiczne momenty, kiedy ginęli nasi żołnierze pokazały, że w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę”.
„Ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana. Polska to wiarygodny i sprawdzony sojusznik i nic tego nie zmieni” – oświadczył Kosiniak-Kamysz.
Polityk nie wyjaśnił, kogo miał na myśli, wspominając o „umniejszaniu roli” polskich żołnierzy, ale internauci odczytywali te słowa jako aluzję do kontrowersyjnych słów Trumpa.
Trump: Europejscy żołnierze stanęli „poza linią frontu”
W środę podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent USA krytykował NATO i stwierdził, że jego kraj nie czerpie żadnych korzyści z sojuszu. W czwartek w wywiadzie dla FOX News amerykański przywódca przyznał, że NATO nie jest już „ulicą jednokierunkową”.
Trump powtórzył jednocześnie, że ma wątpliwości, czy sojusznicy przyszliby Ameryce z pomocą i bagatelizował pomoc NATO podczas wojny w Afganistanie, która była jedynym w historii przypadkiem wykorzystania artykułu 5. o wzajemnej obronie.
– Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu. Ale byliśmy bardzo dobrzy dla Europy i wielu innych krajów – mówił amerykański przywódca.












