
We wtorek 17 lutego około godziny 8:50 czasu moskiewskiego (6:50 czasu polskiego) rosyjska delegacja przybyła do Genewy na kolejną turę rozmów trójstronnych w sprawie planu pokojowego dla Ukrainy. „Podróż z Moskwy omijała kraje nieprzyjazne” – opisuje rosyjska państwowa agencja TASS. Tak więc lot zamiast czterech godzin, trwał dziewięć.
Ich samolot ominął większość przestrzeni powietrznej krajów Unii Europejskiej. Trasa wiodła przez Morze Czarne, Turcję, Morze Śródziemne oraz Włochy, które udzieliły zgody Rosji na przelot. „Według doniesień to Stany Zjednoczone pomogły skoordynować trasę mimo ograniczeń obowiązujących w UE, a Szwajcaria zagwarantowała bezpieczeństwo lotu” – donosi portal Nexta, który pokazał, jak wyglądała trasa rosyjskiej delegacji.
Negocjacje już się zakończyły, a źródło TASS określiło sześciogodzinne spotkanie jako „napięte”. Rozmowy odbyły się także w formacie dwustronnym między Federacją Rosyjską a Stanami Zjednoczonymi. Rosyjska agencja donosi również, że szef rosyjskiej delegacji Władimir Miedinski nie wygłosi oświadczenia po pierwszym dniu rozmów. Będą one kontynuowane w środę 18 lutego.
TASS podaje także, że na miejscu byli obecni europejscy urzędnicy, nie weszli oni jednak do sali, w której odbywały się negocjacje. „Zachodni informator” doniósł, że „omawiano duże tematy i duże kompromisy”.
Dwudniowe negocjacje w Szwajcarii
Ukraińską delegacją kieruje szef Rady Bezpieczeństwa Rustem Umierow. Według źródła Ukraińskiej Prawdy najpierw zakończyły się rozmowy delegacji w bloku politycznym, podczas gdy grupa wojskowa kontynuowała jeszcze prace. Później Umierow poinformował, że zarówno część polityczna, jak i wojskowa zakończyły już dyskusje.
Na czele rosyjskiej grupy stanął wspomniany doradca Władimira Putina Władimir Miedinski. Według części komentatorów nad Dnieprem może to oznaczać, że Kreml powróci do swoich zaporowych ultimatów. Jednocześnie Ukraińcy nie widzą oznak skłonności Rosjan do porozumienia. Mówił o tym prezydent Wołodymyr Zełenski. Jak podkreślił, ukraińska delegacja już jest gotowa do rozmów, tymczasem Kreml chce wykorzystać ostatnie dni chłodów i uderza w Ukrainę.
Czytaj także: „Koniec wyjątkowych zasad? Ukraińców w Polsce może czekać rewolucja. 'Będą sprawdzeni przez służby'”.











