
-
Według podsumowania resortu klimatu rok 2025 był jednym z trzech najbardziej suchych od 1992 r., a susza objęła 53 proc. powierzchni Europy.
-
Niedobór wody w Polsce i Europie jest coraz większym wyzwaniem środowiskowym, prowadząc do pogłębiania się suszy hydrologicznej i rolniczej oraz wymuszając wdrażanie programów adaptacyjnych.
-
Największe problemy z suszą występują w centralnej i wschodniej Polsce oraz innych dotkniętych regionach Europy, co negatywnie wpływa na sadownictwo, poziom wód i produkcję żywności.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Niedobór wody przestał być problemem występującym jedynie okresowo i obecnie stanowi jedno z najpoważniejszych wyzwań środowiskowych w Polsce oraz całej Europie. Coraz częściej obserwowane są długotrwałe okresy bez opadów i wysokie temperatury. Wszystko to prowadzi do pogłębiania się suszy hydrologicznej i rolniczej.
Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska susza należy do najpoważniejszych skutków zmiany klimatu w Polsce. Już kolejny rok z rzędu wiosną obserwujemy suszę hydrologiczną – na ok. 74 proc. stacji pomiarowych notuje się obniżone przepływy w rzekach. W maju 2026 r. stan zagrożenia hydrogeologicznego obowiązuje w siedmiu województwach, w tym m.in. w mazowieckim i lubelskim
Resort klimatu o suszy: brak wody przestał być problemem sezonowym
Resort klimatu obecnie wiąże suszę bezpośrednio ze zmianą klimatu i podkreśla konieczność adaptacji państwa do coraz częstszych ekstremów pogodowych. Problem jest już odczuwalny w całym kraju.
Ministerstwo wskazuje, że Polska musi przygotować się zarówno na powodzie, jak i susze. W oficjalnych komunikatach MKiŚ podkreśla, że wdraża programy mające zwiększyć odporność kraju na ekstremalne zjawiska pogodowe.
Rok 2025 był jednym z trzech najsuchszych od 1992 r., a susza objęła aż 53 proc. powierzchni Europy. Brak wody przestał być problemem sezonowym – stał się wyzwaniem kontynentalnym i systemowym
Pod koniec maja 2026 r., gdy mieliśmy do czynienia z pożarami lasów, minister Paulina Hennig-Kloska zwróciła uwagę na wyjątkowo suche warunki w Polsce. Powiedziała, że wilgotność ściółki leśnej odpowiada poziomom obserwowanym zwykle w środku upalnego lata, mimo że mieliśmy dopiero maj.
Resort klimatu planuje wspierać programy małej retencji, czy zamierza przeprowadzić renaturyzację rzek i mokradeł. Część z tych planów już jest realizowana.
Gdzie problem jest największy? Susza uderza m.in. w owoce
W Polsce problem suszy szczególnie widoczny jest w centralnej i wschodniej części kraju. Województwa mazowieckie, lubelskie, łódzkie oraz wielkopolskie od kilku lat należą do regionów najbardziej narażonych na niedobory wody.
W wielu miejscach obserwuje się obniżanie poziomu wód gruntowych, zmniejszone przepływy w rzekach oraz wysychanie mniejszych cieków wodnych i zbiorników. Niekorzystna sytuacja występuje również na Kujawach, które od lat uznawane są za jeden z najbardziej suchych regionów Polski.
W rejonach sadowniczych Mazowsza, zwłaszcza w okolicach Grójca, a także w zagłębiu sadowniczym ziemi sandomierskiej, niedobory opadów wpływają na wzrost i jakość owoców. Drzewa owocowe są narażone na stres wodny, co skutkuje mniejszymi plonami, drobniejszymi owocami. W przypadku jabłoni, grusz czy wiśni długotrwała susza może prowadzić do wcześniejszego opadania owoców oraz osłabienia całych sadów. Coraz większe znaczenie mają także koszty nawadniania i ich skutki środowiskowe.
W 2025 r. Europę nawiedziła historyczna fala upałów
Problemy związane z niedoborem wody dotyczą również innych państw europejskich. W ostatnich latach susze o wyjątkowo dużej skali występowały w Hiszpanii, Portugalii, Francji, Włoszech oraz Niemczech. W regionach śródziemnomorskich ograniczona dostępność wody doprowadziła do spadku produkcji owoców, warzyw i oliwek. We Włoszech susza dotknęła dorzecze Padu, które stanowi jeden z najważniejszych obszarów rolniczych kraju. Z kolei w Hiszpanii wielomiesięczne niedobory opadów skutkowały ograniczeniami w dostępie do wody dla rolnictwa oraz mieszkańców niektórych regionów.
Obok długotrwałych okresów bez opadów pojawiają się gwałtowne ulewy, które nie są w stanie skutecznie uzupełnić zasobów wodnych. Woda szybko spływa do rzek i kanalizacji, zamiast stopniowo zasilać glebę oraz wody podziemne.
Polscy eksperci zaznaczają dodatkowo, że najgorszy jest rozgrywający się pod powierzchnią ziemi proces zwany suszą hydrogeologiczną.
Dane zjawisko jest konsekwencją bardzo długotrwałej działalności człowieka, a nie tylko naturalnych procesów. Susza to proces długofalowy, którego nie da się odwrócić jedną ulewą












