-
Śledczy zakończyli ponowne oględziny miejsca upadku rakiety w Tarnawie-Kolonii i odnaleźli poszukiwany fragment obiektu.
-
Zidentyfikowano, że na Lubelszczyźnie spadła rosyjska rakieta Ch-101, wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku i zawierająca materiał wybuchowy.
-
Śledztwo prowadzone jest w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej oraz sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzecznik lubelskiej prokuratury zapewnił, że czwartkowe oględziny terenu z udziałem m.in. georadaru i wykrywaczy metalu pozwoliły na zabezpieczenie „kluczowych dowodów”.
„Podjęto decyzję o rozszerzeniu obszaru”. Ruch prokuratury ws. rakiety
– Szczegółowa, laboratoryjna analiza zabezpieczonych elementów wykazała konieczność odnalezienia jeszcze jednego fragmentu obiektu. Ze względu na specyfikę terenu oraz prawdopodobieństwo, że poszukiwany element może znajdować się na znacznej głębokości (poza zasięgiem standardowych urządzeń pomiarowych), podjęto decyzję o rozszerzeniu obszaru poszukiwań – przekazał Kozak.
W sobotę śledczy wznowili poszukiwania na miejscu upadku rakiety. – Do działań zaangażowano specjalistyczny sprzęt głębokiego skanowania. Teren został zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową – powiedział Kozak.
Ostatecznie w sobotnie popołudnie powtórne oględziny okolic miejscowości Tarnawa-Kolonia zostały zakończone. – Poszukiwany obiekt odnaleziono i zabezpieczono na potrzeby prowadzonego śledztwa – wyjaśnił rzecznik lubelskiej prokuratury.
Dodajmy, że wcześniej prokurator Kozak informował, że w przypadku niewykrycia elementu w sobotę, wznowienie prac z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu planowane jest w niedzielę.
Prokurator zaznaczał też, że poszukiwany element nie stanowi zagrożenia dla życia i zdrowia a jego znalezienie nie jest kluczowe z punktu widzenia prowadzonego śledztwa.
Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.
Rakieta spadła na Lubelszczyźnie. Tusk: Z dużym prawdopodobieństwem rosyjska
W czwartek – gdy trwał zmasowany rosyjski atak na zachodnią Ukrainę – o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł; miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia.
Prokuratura ustaliła, że w Tarnawie-Kolonii spadła rakieta Ch-101, która została wyprodukowana w drugim kwartale 2026 r., w jednym z zakładów na terytorium Rosji w obwodzie moskiewskim. W czwartek przekazywano, że rakieta o oznaczeniach Ch-101 zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał w czwartek, że jeden pocisk wtargnął w polską przestrzeń powietrzną, a drugi był tego bliski, ale zawrócił przed granicą.
Po południu w czwartek premier Donald Tusk poinformował, że rakieta była uzbrojona w dużą ilość ładunków wybuchowych i „z dużym prawdopodobieństwem rosyjska„.
– Możemy powiedzieć z pewnością 99,9 proc., że jest to rosyjska rakieta Ch-101 – powiedziała w czwartek w „Gościu Wydarzeń” Polsat News wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Przedstawiciele rządu zapewniają, że gdyby rakieta stanowiła zagrożenie dla terenów zamieszkanych, zostałaby zestrzelona.
-
„Nie chodzi tylko o współczucie”. Zełenski o rosyjskiej rakiecie w Polsce
-
„Możemy powiedzieć”. Jest potwierdzenie z MON ws. rakiety













