
-
Jorunna parva, nazywana morskim króliczkiem, to mały ślimak morski żyjący na dnie oceanu, którego wygląd przypominający puszyste zwierzątko wzbudził zainteresowanie w internecie.
-
Ten nagoskrzelny mięczak występuje w ciepłych wodach Indo-Pacyfiku, m.in. w okolicach Japonii, Filipin, Papui-Nowej Gwinei, Tanzanii oraz Seszeli i jest znany z puszystych wypustek oraz wyrostków na głowie przypominających królicze uszy.
-
Jorunna parva posiada wyspecjalizowane narządy zmysłów, magazynuje toksyny z pożywienia, a ze względu na wymagające warunki utrzymania rzadko występuje w domowych akwariach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W głębinach morskich kryje się wiele ciekawych stworzeń, a internet oszalał na punkcie właśnie tego niewielkiego organizmu. Zdjęcia i nagrania morskiego króliczka błyskawicznie obiegły media społecznościowe, szczególnie w Japonii, gdzie Jorunna parva zdobyła status prawdziwej sensacji. Trudno się dziwić, bo stworzenie przypomina miniaturowego królika z miękkim futerkiem i sterczącymi uszami, choć tak naprawdę jest gatunkiem nagoskrzelnego ślimaka morskiego.
Czym właściwie jest Jorunna parva?
Jorunna parva to niewielki mięczak należący do grupy nagoskrzelnych ślimaków morskich, czyli nudibranchów. Gatunek został po raz pierwszy opisany przez japońskiego biologa Kikutaro Babę w 1938 r. Zwierzę nie posiada muszli, a jego długość zwykle nie przekracza 2,5 cm. To właśnie brak twardej ochrony sprawił, że organizm musiał wykształcić inne mechanizmy obronne i niezwykle charakterystyczny wygląd.
Morski króliczek żyje głównie na dnie ciepłych mórz regionu Indo-Pacyfiku. Można go spotkać między innymi w wodach Japonii, Filipin, Papui-Nowej Gwinei, Tanzanii czy Seszeli. Najczęściej przebywa w pobliżu gąbek i roślinności podwodnej, gdzie znajduje pożywienie i schronienie.
Popularność tego stworzenia gwałtownie wzrosła po publikacji nagrań i zdjęć w mediach społecznościowych kilka lat temu. Internauci byli przekonani, że to komputerowa animacja albo sztucznie wygenerowane zwierzę. Tymczasem Jorunna parva istnieje naprawdę i od lat fascynuje biologów morskich.
Wygląda jak puszysty królik z oceanu
Największe emocje wzbudza oczywiście wygląd morskiego króliczka. Jorunna parva przypomina miniaturowe, miękkie zwierzątko pokryte futrem. W rzeczywistości „futerko” tworzą niewielkie wypustki zwane brodawkami lub papillae. To właśnie one nadają ślimakowi charakterystyczny puszysty wygląd, który podbił internet.
Najbardziej rozpoznawalne są dwa ciemne wyrostki znajdujące się na głowie zwierzęcia. Wyglądają dokładnie jak królicze uszy, dlatego stworzenie otrzymało przydomek „sea bunny”, czyli morski króliczek. W rzeczywistości nie są to uszy, lecz wyspecjalizowane narządy zmysłów.
Kolorystyka Jorunna parva także robi ogromne wrażenie. Najczęściej można spotkać osobniki białe z czarnymi plamkami lub żółtawe z ciemnymi wypustkami. Zdarzają się także rzadsze odmiany zielonkawe i pomarańczowe. Dzięki kontrastowym kolorom ślimak wygląda niemal nierealnie, jak postać z animowanego filmu.
Ciało zwierzęcia jest miękkie, owalne i bardzo delikatne. Mimo niepozornego wyglądu Jorunna parva należy do organizmów świetnie przystosowanych do życia w trudnym środowisku dna oceanicznego. Niewielki rozmiar pomaga jej ukrywać się pomiędzy gąbkami i rafami, a specyficzna powierzchnia ciała pozwala lepiej odbierać bodźce z otoczenia.
Niektórzy badacze zwracają uwagę, że wygląd tego ślimaka może pełnić także funkcję ostrzegawczą. Intensywne kolory i kontrastowe elementy sygnalizują drapieżnikom, że organizm może być toksyczny. I rzeczywiście tak właśnie jest.
Do czego służą „uszy”, futerko i pozostałe części ciała?
Choć Jorunna parva wygląda niezwykle uroczo, niemal każda część jej ciała pełni bardzo ważną funkcję biologiczną. Charakterystyczne „uszy” znajdujące się na głowie to rhinofory, czyli wyspecjalizowane narządy chemiczne. Dzięki nim ślimak potrafi wyczuwać substancje chemiczne rozpuszczone w wodzie. To właśnie rhinofory pomagają mu odnajdywać pożywienie, partnera do rozmnażania i unikać zagrożeń.
Puszyste wypustki pokrywające ciało mają z kolei funkcję sensoryczną. Pozwalają organizmowi odbierać zmiany w środowisku oraz zwiększają powierzchnię kontaktu z wodą. To one sprawiają również, że zwierzę wygląda jak pokryte miękkim futerkiem.
W tylnej części ciała znajdują się skrzela zewnętrzne odpowiedzialne za oddychanie. U większości nagoskrzelnych ślimaków skrzela są bardzo widoczne i przypominają niewielkie pióropusze. Dzięki nim organizm pobiera tlen bezpośrednio z wody.
Jorunna parva posiada również specjalne mechanizmy obronne. Ślimak żywi się głównie toksycznymi gąbkami morskimi i potrafi magazynować zawarte w nich substancje chemiczne. Dzięki temu sam staje się niejadalny dla wielu drapieżników. To bardzo skuteczna forma ochrony w świecie oceanów.
Naukowcy podkreślają również niezwykły sposób rozmnażania tego gatunku. Morski króliczek jest hermafrodytą, co oznacza, że posiada jednocześnie męskie i żeńskie komórki rozrodcze. Mimo tego potrzebuje partnera do wymiany spermy. Dzięki temu zwiększa szanse na przetrwanie gatunku w środowisku, gdzie spotkanie drugiego osobnika może być trudne.
Gdzie można spotkać morskiego króliczka?
Największe szanse na zobaczenie Jorunna parva mają nurkowie odwiedzający region Indo-Pacyfiku. Zwierzę najczęściej występuje w ciepłych wodach Japonii, Filipin, Indonezji oraz w okolicach wysp Oceanu Indyjskiego. Szczególnie często pojawia się na obszarach bogatych w rafy koralowe i gąbki morskie.
Ze względu na niewielkie rozmiary odnalezienie morskiego króliczka w naturalnym środowisku nie jest łatwe. Zwierzę ma zaledwie kilka centymetrów długości i często ukrywa się pomiędzy roślinnością oraz koralowcami. Dla wielu nurków spotkanie tego organizmu jest jednak wyjątkowym wydarzeniem.
W ostatnich latach coraz więcej akwarystów interesuje się możliwością hodowli Jorunna parva w domowych akwariach. To jednak bardzo trudne zadanie. Gatunek wymaga specyficznych warunków środowiskowych, odpowiedniej temperatury wody oraz dostępu do konkretnego rodzaju pożywienia, głównie gąbek morskich. Dlatego morski króliczek niezwykle rzadko trafia do sprzedaży.
Eksperci podkreślają, że nawet jeśli gdzieś pojawiają się oferty sprzedaży tego ślimaka, utrzymanie go przy życiu jest bardzo wymagające. Jorunna parva najlepiej funkcjonuje w naturalnym środowisku oceanicznym i właśnie tam prezentuje swoje najbardziej niezwykłe zachowania.
Fenomen morskiego króliczka pokazuje, jak ogromną siłę mają media społecznościowe i niezwykłe odkrycia przyrodnicze. Internauci zakochali się w stworzeniu, które wygląda jak połączenie bajkowego zwierzaka i kosmicznego organizmu. Dla biologów to natomiast kolejny dowód na to, że oceany nadal skrywają mnóstwo tajemniczych i zaskakujących form życia.

