
W skrócie
-
Komisja Europejska poprosiła Ministerstwo Cyfryzacji o udostępnienie materiałów dotyczących tiktoków wygenerowanych przez AI, które nawoływały do polexitu.
-
Jak wskazał wiceminister cyfryzacji masowe publikacje tego rodzaju treści w ostatnim tygodniu wskazują na zorganizowaną akcję.
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski potwierdził, że Komisja Europejska zwróciła się do resortu z prośbą o „przekazanie materiałów w sprawie masowego zamieszczania treści generowanych przez AI, niezgodnych z regulaminem TikToka”. Jak dodał, jest to „element przygotowania do podjęcia postępowania”.
Sprawa dotyczy tiktoków, w których młode kobiety, ubrane w koszulki z polskimi symbolami narodowymi, krytycznie wypowiadały się m.in. na temat polskiego rządu i postulowały konieczność polexitu, czyli wystąpienia Polski z UE.
We wtorkowym piśmie zaadresowanym do wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, Henny Virkkunen, Standerski zwrócił się „z wnioskiem o podjęcie działań nadzorczych oraz wszczęcie postępowania w sprawie TikToka na gruncie przepisów Aktu o usługach cyfrowych„.
Tiktoki AI o polexicie. Wiceminister cyfryzacji interweniuje
„W ostatnich dniach na TikToku nastąpił prawdziwy wysyp filmików generowanych za pomocą AI, siejących dezinformację ws. członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Skala tego procederu może sugerować, że mamy do czynienia ze zorganizowaną akcją” – napisał we wtorek na X Dariusz Standerski.
W załączonym do wpisu piśmie do wiceprzewodniczącej KE wiceminister podkreśla, że „treści te stanowią zagrożenie dla porządku publicznego, bezpieczeństwa informacyjnego oraz integralności procesów demokratycznych w Polsce i całej Unii Europejskiej”.
Jak wskazał wiceminister, platforma TikTok „podważyła cele Aktu o usługach cyfrowych (DSA) dotyczące zapobiegania dezinformacji i ochrony użytkowników” poprzez „niewdrożenie odpowiednich mechanizmów moderowania treści generowanych przez sztuczną inteligencję” oraz „niezapewnieniu skutecznych rozwiązań w zakresie transparentności w odniesieniu do pochodzenia takich materiałów”.
Standerski zaapelował również do zobowiązania platformy TikTok do przedłożenia „szczegółowego sprawozdania na temat skali i charakteru wskazanych treści, ich zasięgu oraz działań podjętych w celu ich usunięcia i zapobieżenia dalszemu rozpowszechnianiu”.
Rzecznik rządu Adam Szłapka podkreślił we wtorek, że w sprawie „nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że to jest dezinformacja rosyjska”.
Jak zapewnił Szłapka, odpowiednie służby, a także NASK, podejmą w tej sprawie działania. Zaapelował także do Polaków, którzy napotkają w sieci tego typu informacje, by takie przypadki zgłaszali.












