-
Śpiew indris indri z Madagaskaru jest dźwiękiem wyróżniającym się na tle innych odgłosów zwierząt, a jego brzmienie porównywane jest do operowego wokalu.
-
Indrisy stosują techniki śpiewu przypominające śpiewaków operowych, polegające na koordynacji otwierania ust z wysokością dźwięku, co jest u nich naturalne.
-
Indris jest jedynym znanym lemurem na świecie, który wykorzystuje te zaawansowane techniki wokalne, przekazując sygnały wśród grup i utrzymując dystans między nimi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Lasy na Madagaskarze mają swoją specyfikę związaną z tym, jakie rośliny tu rosną i jak niezwykłe zwierzęta tu żyją. Lata izolacji tej wielkiej wyspy sprawiły, że Madagaskar wytworzył unikalną faunę. To nie tylko lemury, ale także specyficzne ptaki, płazy i gady (to wyspa kameleonów) czy wiele unikalnych ssaków drapieżnych.
Indrisy należą do rodziny lemurowatych, ale są odrębną linią rozwojową tych małpiatek. Większość z nich to zwierzęta duże jak na małpiatki i poruszające się w specyficzny sposób na ziemi (skokami) oraz kapitalnie wręcz wśród koron drzew. No i niesamowity w wypadku indrisów jest ich głos, a dotyczy to zarówno sifak, jak i indrisów.
Indrisy to największe naczelne Madagaskaru
Ważący 10 kg indri jest największym naczelnym Madagaskaru, który przewyższa rozmiarami lemury takie jak katta czy wari. A w przeszłości na wyspie żyły indrisy jeszcze większe, niektóre osiągały wielkość goryli. Wymarły jednak. Obecne indrisy mieszkają jedynie we wschodniej części Madagaskaru i tylko tam można usłyszeć ich niesamowity głos. To bodaj najbardziej charakterystyczny dźwięk tutejszych lasów, który niesie się daleko, na wiele kilometrów. Wołanie indrisów jest donośne i niewiele naczelnych może się z nich równać, może jedynie siamangi czy wyjce.
O tym, że jest to dźwięk donośny, dobrze wiemy. „PLOS Computational Biology” informuje jednak o nowych ustaleniach w sprawie dźwięków wydawanych przez indrisy, otwiera się w nowym oknie, które stosują specjalne techniki uwydatniające głos. Te techniki są podobne do ludzkich śpiewaków operowych. Indrisy koordynują otwieranie ust z rytmem śpiewu, a zatem im wyższy ton utworu, tym szerzej otwierają pyski, by go zaśpiewać.
A warto pamiętać, że w przypadku solistów operowych tworzenie podobnych technik śpiewu wymaga lat treningów i praktyki. Tymczasem w przypadku indrisów są one zupełnie naturalne. Śpiewacy są ćwiczeni w odpowiednim układaniu ust wraz ze wzrostem dźwięku, aby dostosować się do częstotliwości i wzmocnić głos. Podobnie robi indri, ale on nie wymaga lat ćwiczeń. Dzięki temu małpiatka z Madagaskaru zyskuje możliwość modulowania dźwięku tak, aby odpowiadał on różnym treściom. Może w ten sposób przekazywać sygnały o niebezpieczeństwie w gęstym lesie deszczowym.
Indrisy zachowują się jak śpiewacy wielkich oper
Dr Chiara De Gregorio z Uniwersytetu w Warwick mówi w „EurekAlert”, otwiera się w nowym oknie, że za każdym razem, gdy indri śpiewał coraz głośniej, otwierał pysk szerzej i to stopniowo. „To rodzaj precyzyjnej koordynacji między głosem a ciałem, którą zazwyczaj kojarzymy z wyszkolonymi śpiewakami, a nie z lemurem śpiewającym w koronach drzew” – mówi prymatolożka.
Ludzie i indrisy mieli wspólnego przodka po raz ostatni około 74 miliony lat temu, co oznacza, że podobieństwa w modulowaniu głosu tych dwóch gatunków są prawdopodobnie wynikiem konwergencji. I ludzi, i indrisy doszły do podobnych rozwiązań niezależnie od siebie.
Dzisiaj indris jest jedynym na świecie lemurem, który potrafi stosować takie techniki wokalne na duże odległości, wzmacniając więzi w grupie i ostrzegając sąsiednie grupy o konieczności zachowania dystansu.


