
Kuna potrafi być utrapieniem dla ludzi. Te zwinne drapieżniki niekiedy wprowadzają się na strychy i poddasza, gdzie wygryzają ocieplenie i fragmenty podsufitki. Kuny gryzą też kable w samochodach i instalacjach – wiele osób ma do czynienia z takimi przypadkami i trzeba przyznać, że spośród licznych zwierząt odwiedzających nasze domostwa akurat kuny nie są specjalnie mile widziane. Ponad wszystko oskarża się je także o plądrowanie kurników, co rzeczywiście niekiedy czynią.
Nie przepędzisz – kuna opanuje teren
Jeżeli w porę nie pozbędziemy się tego zwierzątka, to może czekać nas wręcz inwazja niechcianych lokatorów. Do takiej sytuacji doszło we Wrocławiu – kuny opanowały miasto, na co skarżyli się mieszkańcy.
„Biegają całymi stadami po dachach na Sępolnie. Mieszkam w wynajętym lokalu i słyszę codziennie galopy nad głową” – mówiła na łamach portalu wroclaw.eska.pl jedna z mieszkanek. Inna powiedziała, że kuny nawet zaglądają ludziom przez okna i nie ma na nich mocnych. Kilka lat temu Wrocław wykorzystywał do walki z kunami tygrysie odchody z miejscowego zoo.
Wcale nie trzeba sięgać po drastyczne metody, by przepędzić zwierzę. Jest kilka sposobów, by raz na zawsze pozbyć się kuny.
Wystarczy rozłożyć waciki lub materiały nasączone olejkami eterycznymi. Kuny wręcz nie cierpią zapachów pieprzowego, miętowego i eukaliptusowego. Można również rozsypać kulki pieprzu w strategicznych miejscach. Przede wszystkim należy zachować czystość, wyrzucać jedzenie i sprzątać miejsca, do których kuny mogą mieć dostęp.













