
-
Kawki uzyskały najwyższe wyniki w teście intelligence inhibitory control przeprowadzonym przez naukowców z Uniwersytetu w Oxfordzie i Instytutu Ornitologii Maxa Plancka na ptakach krukowatych.
-
Polska populacja kawki systematycznie wzrastała od początku XXI wieku, szczególnie na południowym-zachodzie kraju.
-
Mózg kawek zawiera tyle neuronów, co wiele naczelnych, a gęstość ich upakowania jest wyższa niż u ludzi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nie tak łatwo postawić taką tezę, gdyż badanie poziomu inteligencji u zwierząt odbywa się na wielu poziomach. Weźmy chociażby krewniaczki kawek, którymi są wszędobylskie sroki.
Te ptaki w sporym procencie (bo nie wszystkie) przeszły tzw. test lustra, który polega na sprawdzeniu, czy zwierzę jest w stanie rozpoznać samo siebie. Jedna z prób polega na umieszczeniu na lustrze plamki i sprawdzeniu, czy ptaki będą próbowały ją z siebie zdrapać, zakładając, że mają ją na sobie i widać ją w związku z tym w odbiciu,
Zresztą testy lustra przeprowadzone na srokach w Niemczech nasunęły naukowcom z Uniwersytetu we Frankfurcie hipotezę, że sroki i być może inne krukowate mogą mieć także inne umiejętności poznawcze, np. empatię czy zdolność do przyjmowania perspektywy. To pozwala im na niezwykłe postępy w przystosowywaniu się do życia w nowych warunkach, choćby w mieście.
Kawki są w miastach równie częste jak sroki
Obok srok w miastach żyją też inne krukowate: wrony siwe, czarnowrony, gawrony i wreszcie kawki, które są naszymi najmniejszymi ptakami krukowatymi. I bardzo wszędobylskimi.
Kawki łatwo rozpoznać po niedużych rozmiarach, prostym i zaostrzonym dziobie oraz ciemnym piórom w barwach kawy, z popielatoszarą głową, szyją i piersią. Przez to ptak jest nie do pomylenia z jakimkolwiek innym. Może się pomylić wrona z gawronem czy krukiem, ale kawka jest niezwykle charakterystyczna.
I prawie każdy ją widział, gdyż ptaki te setkami niekiedy maszerują po ulicach, chodnikach i trawnikach wszystkich miast w Polsce. Najliczniej występuje na południu i wschodzie kraju.
W zachodniej i północnej części Polski kawka jest rzadsza, ale też widuje się ją niemal codziennie. Kawka chętnie zakłada gniazda w kominach, szybach wentylacyjnych, na strychach, w szczelinach i dziurach w murze. Lubi kościoły i stare budynki, zamki, nawet mosty, cmentarze. Unika lasów i większych zadrzewień, więc miasto jej bardzo odpowiada. I życie obok człowieka, podjadanie śmieci – także.
Jak podaje OTOP w „Trendach liczebności ptaków”, liczebność polskiej populacji kawki systematycznie wzrastała od początku XXI w. W latach 2015−2016 wskaźnik jej liczebności był o 30−40 proc. wyższy niż w roku 2000. Największe wzrosty dotyczą zachodu, a już przede wszystkim południowego-zachodu kraju, Dolnego Śląska czy Opolszczyzny. Tam kawek jest dwa razy więcej niż kilkanaście lat temu. Polska zresztą jest wśród państw, w których liczba tych ptaków najsilniej rośnie. Mocniejsze trendy mamy jedynie w Niemczech, Czechach, na Słowacji czy Węgrzech.
Kawkom bardzo pomogły wojny światowe
Kiedy kawka zaczęła kolonizować polskie i europejskie miasta, dokładnie nie wiadomo, ale najprawdopodobniej było to związane z pierwszą, względnie drugą wojną światową. Bardziej drugą, gdyż wtedy to miasta zamieniły się rumowiska, a takie ruiny bardzo kawkom odpowiadały. Zaczęły zakładać w nich gniazda i już tak zostały. To by znaczyło, że nasi przodkowie z XIX w. czy wcześniejszych wieków nie widywali ich w mieście zbyt często. My – tak.

I rzadko zwracamy na nie uwagę, bo chociaż kawek jest sporo i potrafią tworzyć spore kolonie zwłaszcza z gawronami, to jednak nie rzucają się aż tak mocno w oczy jak inne krukowate.
Może to także element ich sprytu? Kawka bowiem jest ptakiem, który nie tylko przeszedł rozmaite, zdumiewające testy na inteligencję. Okazuje się także, że budowa ich mózgu jest specyficzna i daje im wielkie pole do popisu. Mózg kawek jest o wiele mniejszy niż u ludzi, ale neuronów ma ona tyle samo, co wiele naczelnych. W związku z czym gęstość ich upakowania jest wyższa w płaszczu mózgu, szczególnie mocno rozwiniętej części u ptaków.
Inteligencja kawek jest poza skalą
Naukowcy z Uniwersytetu w Oksfordzie i Instytutu Ornitologii Maxa Plancka przeprowadzali kilka lat temu badania na krukowatych obejmujące test inhibitory control. Polega on na pokazaniu zwierzętom cylindrów z przysmakami w środku.
Zestaw otworów pozwalających na dobranie się do kąsków pozwala sprawdzić, które zwierzęta będą wybierały najprostszą drogę uzyskania smakołyku, a które poszukają alternatywnych, trudniejszych ale skuteczniejszych dróg bocznych. A zatem pohamują się przed jak najrychlejszym zjedzeniem kąska.
Kawki to zadanie wykonywały poprawnie w 97 proc. przypadków, co jest wskaźnikiem wyższym od testowanych kruków czy wron, a nawet goryli. Szympansy i orangutany rozwiązywały zadanie skuteczniej, ale ten test pokazuje, że kawki pod względem inteligencji można ustawić na równi z naczelnymi.
To może znaczyć, że kawki w mieście potrafią rozpoznawać miejsca, ludzi i ich twarze, kojarzyć fakty i wyciągać wnioski. Są jednymi z najinteligentniejszych mieszkańców.












