Tragiczny bilans upałów we Francji. Zmarło już ponad dwa tysiące osób

– Wśród tych 2025 zgonów (…) liczba osób zmarłych w domach wzrosła o 91 proc. w porównaniu z poprzednim tygodniem – przekazała ministerka zdrowia Stephanie Rist.

Upalne lato we Francji. Gwałtowny wzrost zgonów

Francuska Narodowa Agencja Zdrowia Publicznego przekazała, że w okresie od 22 do 28 czerwca liczba zgonów wzrosła w całym kraju o niemal 30 proc., a w regionie paryskim aż o 62 proc. Podobny wzrost odnotowano również w Kraju Loary, w zachodniej części Francji.


Zobacz wideo

Sonda: Czy pogoda psuje nam nastrój?

W niedzielę Agencja podała, że od 24 czerwca, w ciągu zaledwie kilku dni, odnotowano około 1 tys. dodatkowych zgonów związanych z falą upałów. Ekstremalne temperatury wywarły także ogromną presję na system ochrony zdrowia. Szpitale odnotowały znaczący wzrost liczby przyjęć pacjentów z udarem cieplnym i odwodnieniem.

Problemy w szpitalach i przerwy w dostawach prądu

Jak poinformował dziennik „Le Figaro”, rząd Francji zamówił 30 tys. klimatyzatorów dla placówek medycznych, aby poprawić ich przygotowanie do kolejnych fal upałów. W tym samym czasie około 50 tys. gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu, a w wielu miastach odwołano wydarzenia kulturalne i sportowe.

Problemy dotyczyły również dostępu do lodu, wykorzystywanego do szybkiego schładzania pacjentów. Szpital Paris-Saclay w regionie paryskim był zmuszony pozyskiwać go z zewnątrz – dzięki pomocy restauracji typu fast food oraz zakupom w supermarketach. – Myśleliśmy, że jesteśmy przygotowani. W rzeczywistości nie byliśmy – przyznał dyrektor placówki Cedric Lussiez, cytowany przez agencję AP, oceniając gotowość szpitala na ekstremalne warunki pogodowe.

Podobna sytuacja panowała w szpitalu uniwersyteckim w Limoges w regionie Nowa Akwitania, gdzie gwałtownie wzrosła liczba pacjentów wymagających schładzania organizmu. Placówka poinformowała, że jej możliwości produkcji lodu, wykorzystywanego do obniżania temperatury ciała chorych, okazały się niewystarczające. Na apel odpowiedzieli lokalni przedsiębiorcy, którzy dzięki maszynie zdolnej do produkcji lodu nawet podczas wysokich temperatur przekazali szpitalowi ponad 1 tonę lodu – poinformował portal ActuLimoges.

Kolejna fala ekstremalnych upałów

Jak podała we wtorek agencja AFP, powołując się na urząd meteorologiczny Meteo-France, od najbliższego weekendu do Francji ponownie napłynie fala upałów z temperaturami przekraczającymi 35 st. Celsjusza.

Historyczna fala upałów, która nawiedziła Francję pod koniec czerwca, doprowadziła do wyjątkowo trudnych warunków w wielu domach. Jak przekazała AFP, po wprowadzeniu do sprzedaży 200 tys. wentylatorów i klimatyzatorów w sklepach dochodziło do przepychanek, a nawet bójek.

Według organizacji SOS Medecins liczba interwencji związanych z udarem cieplnym wzrosła sześciokrotnie, a przypadków odwodnienia – czterokrotnie we wszystkich grupach wiekowych. Od kilku dni służby medyczne i przedstawiciele rządu zwracają uwagę, że wiele ofiar upałów umierało we własnych domach.

Fala upałów z 2003 roku doprowadziła we Francji do śmierci około 15 tys. osób, głównie seniorów przebywających w domach opieki oraz we własnych mieszkaniach. Według francuskich władz tegoroczna fala upałów była bardziej intensywna pod względem meteorologicznym, jednak jej skutki zdrowotne okazały się dotychczas mniej dotkliwe.

Stan wyjątkowy w Monachium z powodu suszy

Niemcy również walczą z falą upałów, która uszczupliła zapasy wody w Monachium. Jak donosi „Bild”, burmistrz Dominik Krause poinformował, że system zaopatrzenia w wodę osiągnął granice wydolności – to najgorsza sytuacja od lat 70. Powołał grupę zadaniową do opanowania kryzysu, zapewniając, że dostawy wody pitnej na razie są zabezpieczone.

Miasto wyłączyło ponadto 10 ze 150 miejskich fontann (oszczędność 43 proc. zużywanej przez nie wody), a 56 kolejnych będzie działać krócej – 10 zamiast 14 godzin dziennie. Zrezygnowano też z mycia okien budynków publicznych. Władze apelują do mieszkańców o rezygnację z mycia samochodów, długich kąpieli i napełniania basenów.

– Każdy litr, który nie zostanie zużyty, pomaga złagodzić sytuację. Jeśli zużycie nie spadnie, będziemy musieli podjąć dalsze działania – ostrzegł Krause. Podobne apele wystosowały Hamburg i Moguncja, ale żadne z miast nie sięgnęło jeszcze po tak radykalne środki, jak Monachium.

Źródło: PAP

Udział