-
Donald Trump wyjaśnił, że jego podejście do Władimira Putina wynika z potrzeby zawierania porozumień.
-
Prezydent USA skrytykował Joe Bidena, twierdząc, że jego działania przyczyniły się do wybuchu wojny w Ukrainie.
-
Trump stwierdził, że porozumienie z Rosją w sprawie dostaw oleju napędowego jest korzystne, ponieważ zwiększa dostępność surowca na rynku światowym i może obniżyć ceny diesla.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas rozmowy z dziennikarzem Jonem Deckerem Trump został zapytany o różnice zdań między nim a senatorem Danem Sullivanem, który w większości spraw popiera politykę amerykańskiego prezydenta.
Dziennikarz przypomniał, że Sullivan wielokrotnie krytykował Władimira Putina, nazywając go dyktatorem, autorytarnym przywódcą oraz stojącym na czele mafijnego reżimu.
Senator sprzeciwia się także ogłoszonemu przez Trumpa w ubiegłym tygodniu porozumieniu z Rosją dotyczącemu dostaw oleju napędowego.
Trump broni swojej postawy wobec Putina. „Nie chodzę i nie obrażam ludzi”
Zapytany, dlaczego uważa swoje stanowisko za słuszne, mimo krytyki ze strony senatora, Trump przekonywał, że jego podejście wynika z konieczności prowadzenia negocjacji.
– Muszę zawierać porozumienia z ludźmi, dlatego nie chodzę i nie obrzucam ich wyzwiskami. Jestem negocjatorem i zawsze byłem w tym bardzo dobry. Stałem się bardzo bogaty dzięki zawieranym umowom, więc nie wyśmiewam innych – powiedział amerykański prezydent.
Trump następnie przeszedł do krytyki swojego poprzednika. Jego zdaniem działania Joe Bidena były jedną z przyczyn wybuchu wojny w Ukrainie.
– Jednym z powodów, dla których w ogóle doszło do tej wojny, jest to, że Biden wyśmiewał Rosję i wszystkich innych, nie wiedząc, co robi. To wojna, która nigdy nie powinna była wybuchnąć – stwierdził.
Prezydent USA ponownie przekonywał również, że gdyby pozostał u władzy po wyborach w 2020 roku, Rosja nie rozpoczęłaby pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
– Gdybym był prezydentem, gdyby tamte wybory nie zostały sfałszowane – a zostały sfałszowane – nie byłoby wojny między Ukrainą a Rosją – oświadczył Trump.
Jak przypomina Reuters, sądy, urzędnicy stanowi i niezależni eksperci nie znaleźli dowodów na masowe fałszerstwa podczas wyborów prezydenckich w USA w 2020 roku. Agencja wyliczyła, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy Trump co najmniej 107 razy powtórzył twierdzenie o sfałszowaniu wyborów.
Porozumienie w sprawie dostaw oleju napędowego. Trump: Świetne rozwiązanie
W dalszej części wypowiedzi Trump odniósł się do krytykowanego przez senatora Sullivana porozumienia USA z Rosją dotyczącego dostaw oleju napędowego.
Prezydent podkreślił, że surowiec nie jest kierowany do Stanów Zjednoczonych, lecz trafia na rynek światowy. Jego zdaniem zwiększenie dostępności oleju napędowego powinno doprowadzić do znacznego spadku cen diesla.
– Nie trafia do nas ropa, chodzi o olej napędowy, którego potrzebujemy. Uważam, że to świetne rozwiązanie, ponieważ trafia on na światowy rynek. Nie do nas, lecz na cały świat, a to doprowadzi do bardzo znacznego spadku cen oleju napędowego – przekonywał Trump.
Źródła: Rollcall.com, Reuters
-
Zaskakujące doniesienia o podróży szefa FBI do Moskwy. Służby dementują
-
Kongresmeni USA alarmują w sprawie Ukrainy. „Nie dopuścimy do tego”













