Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek (9 października), że przeprowadził udaną rozmowę z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Uzgodniono w jej trakcie, że Rosja dostarczy olej napędowy na rynek światowy i amerykański.

„Właśnie zakończyłem niezwykle udaną rozmowę z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, podczas której uzgodniono, że Rosja natychmiast dostarczy na rynek amerykański i światowy ponad 300 tys. ton oleju napędowego, kolejne 500 tys. ton w listopadzie, a następnie niezwłocznie kolejne 1 mln ton” – napisał Trump w swoim serwisie Truth Social. 

Zobacz wideo Gra o jutro Europy bez udziału Polski? Dr Aleksander Olech wyjaśnia, dlaczego Zachód przestał liczyć się z naszym zdaniem

Zełenski: To wygląda jak prezent urodzinowy dla Putina

„Prezenty dla Putina nie przyniosą pokoju ani żadnej korzyści cywilizowanemu światu” – oznajmił Wołodymyr Zełenski, we wpisie w serwisach społecznościowych. Według prezydenta Ukrainy Rosja odpłaci za możliwość eksportu oleju napędowego „dalszym terrorem i perfidią”.

„Pozwalanie Rosji na sprzedawanie produktów naftowych to inwestycja w wojnę, która musi się skończyć, a nie być przedłużana. Potrzebna jest rzeczywista deeskalacja z Rosją na zasadzie wzajemności” – zaznaczył prezydent Ukrainy.

Do ogłoszenia umowy doszło w momencie, gdy w Miami ukraińscy negocjatorzy prowadzili rozmowy z wysłannikami prezydenta Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Prezydent Ukrainy zarzucił Amerykanom, że traktują te rozmowy jako „zasłonę dymną”. „To niesprawiedliwe i nie tak partnerzy powinni siebie traktować. To wygląda na słabą decyzję silnych partnerów” – zaznaczył.

Zełenski skomentował tę decyzję również w wywiadzie dla portalu Axios. Ocenił, że porozumienie Trumpa i Putina o sprowadzeniu oleju napędowego jest „niesprawiedliwe i nieuczciwe”. – Wiesz, to wygląda jak prezent urodzinowy dla Putina. Wygląda absolutnie okropnie – dodał. Putin obchodził w środę (7 października) 74. urodziny.

Trump zignorował krytykę układu ze strony Zełenskiego

Prezydent USA podziękował Putinowi za obietnicę dostarczenia „potężnych” ilości oleju napędowego. – Ta umowa naftowa z Rosją to wielka sprawa. To potężne ilości ropy naftowej, które przybędą do naszego kraju. I to jest diesel, czyli to, czego nam potrzeba. Więc, szczerze mówiąc, chcę podziękować prezydentowi Putinowi – powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem na wiec w Syracuse w stanie Nowy Jork.

Pytany o krytykę ze strony ukraińskiego prezydenta, który sugerował, że układ z Putinem wskazuje na słabość, Trump odparł tylko „okej”. Dopytywany później ponownie, powiedział, że USA są silnym partnerem [Ukrainy], ale dodał, że „świat potrzebuje ropy”. – Potrzebujemy ropy dla świata. To diesel, czyli to, czego świat potrzebuje. Więc jesteśmy bardzo szczęśliwi – powiedział.

„Zełenski niweczy dobrą wolę, którą zyskał u Trumpa”

Według portalu Axios, który powołuje się na amerykańskiego urzędnika, Trump zawarł układ z Putinem, ponieważ Ukraina nie posłuchała USA i nie zaprzestała ataków na rafinerie. Według cytowanego źródła Zełenski miał zignorować sześć próśb ze strony Waszyngtonu, by zakończyć ataki na rosyjskie rafinerie. Zdaniem Trumpa ataki te przyczyniły się do rekordowych cen oleju napędowego na amerykańskich stacjach. 

Przed wybuchem wojny z Iranem średnia cena oleju napędowego w USA wynosiła 3,81 dolara za galon. We wrześniu przekroczyła po raz pierwszy 6,50 dolara. Trump utrzymuje jednak, że sytuacja w cieśninie Ormuz nie odpowiada za wzrost cen paliw w USA. 

Trump publicznie wzywał Ukrainę do zaprzestania ataków. Zełenski deklarował gotowość do tego, jeśli Rosja powstrzyma się od uderzeń na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Według Axiosa jednak Waszyngton chciał jednostronnego zaprzestania uderzeń i nie uważał rosyjskich uderzeń za równoważne z ukraińskim ostrzałem rafinerii. – Zełenski źle odczytuje sytuację. Kontynuując ataki na rafinerię, niweczy dobrą wolę, którą zyskał u Trumpa przez ostatnie sześć miesięcy – powiedział anonimowy oficjel z USA. 

Decyzja Trumpa wzbudziła szerokie oburzenie wśród polityków w Kongresie. Zaledwie we wrześniu przegłosowali oni ustawę, podpisaną później przez Trumpa, nakładającą obowiązek wprowadzenia sankcji i dodatkowych ceł na państwa sprowadzające rosyjską ropę naftową, paliwa i gaz. Trump ma czas do 18 października, by zrealizować ten obowiązek, lub odstąpić od sankcji i ceł. Wówczas jednak musi złożyć Kongresowi uzasadnienie tej decyzji. 

Część komentatorów twierdzi, że układ z Putinem jest nielegalny, bo łamie postanowienia ustawy z 2022 r. zakazującej importu rosyjskich paliw. Według tego prawa, aby znieść ten zakaz, Trump musi zaświadczyć, że wojna w Ukrainie się zakończyła.

Ilości paliwa, które mają zostać sprowadzone z Rosji w ciągu sześciu miesięcy, są stosunkowo niewielkie. Odpowiadają niecałym dwóm tygodniom amerykańskiego zapotrzebowania. Wątpliwości budzą też możliwości Rosji do realizacji umowy. Rosja wprowadziła zakaz eksportu oleju napędowego w lipcu 2026 r. z powodu dotkliwych niedoborów paliwa na rynku wewnętrznym. Była to reakcja na skuteczną ukraińską kampanię uderzeń przeciwko rafineriom. 

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version