W tym tygodniu poznaliśmy odpowiedzi na następujące pytania. Nie zadawajcie ich modelom, zrobiliśmy to za Was, by oszczędzić Wasz czas.

1. Gdzie leży granica rozwoju robotów?


W danych, a nie w sprzęcie. Granicę pokazał startup MeckAI, który płaci ludziom za nagrywanie codziennych czynności, żeby uczyć na nich roboty, i zbiera na to setki milionów dolarów. Bez danych z prawdziwego świata roboty nie wyjdą poza pokazy.

2. Kto prowadzi w wyścigu najmocniejszych modeli?


Prowadzenie zmienia się co kilka tygodni. Gemini 4 Argon wyprzedził w kilku testach GPT-6 Astra i Claude’a Opus 5.5, a do tego kosztuje mniej. Coraz ważniejsza jest więc cena i dostępność, a nie tylko wynik w testach.

3. Czy AI zabierze ludziom pracę?


Według McKinsey nie w sensie ogólnej liczby miejsc pracy: w USA do 2035 r. powstanie ich więcej, niż zniknie. Ok. 11 mln osób będzie jednak musiało całkowicie zmienić zawód, a najbardziej ucierpią najsłabiej zarabiający. Problemem będzie więc konieczność zmiany zawodu, a nie brak pracy.

4. Czy strony internetowe wpuszczą agentów AI?


Na razie nie w pełni. Amazon zablokował agenta Mety, a inne serwisy stawiają warunki albo żądają opłat. Odpowiedzią ma być wspólny standard identyfikacji agentów, np. Personal Agent Protocol, ale są już konkurencyjne pomysły, m.in. Visy. O tym, kto kontroluje zakupy przez AI, zdecyduje dopiero walka o standardy. No bo co z tego, że będziemy mieli agenta na swoim komputerze i zlecimy mu polowanie na okazyjny lot do Azji i natychmiastowy zakup, skoro strony linii lotniczych nie pozwolą na wejście agentów na ich strony.

5. Czy agenci AI staną się codziennymi współpracownikami?


Tak, i dzieje się to szybciej, niż się wydawało. W ciągu kilku dni Google pokazał agenta z własnym kontem e-mail w firmie, OpenAI agentów Dots działających całą dobę, a Microsoft przebudował Windows tak, by bezpiecznie obsługiwał agentów. Na razie korzystają z nich głównie firmy i płacący klienci, a w Europie część funkcji jest niedostępna.

6. Czy Europa wygrywa walkę z USA i Chinami w obszarze LLM-ów?


Nie. Mistral Large 4 w rankingu Artificial Analysis to najlepszy model spoza USA i Chin, ale z wynikiem 38 pkt przegrywa w niezależnych testach z pięcioma chińskimi modelami otwartymi i z czołówką z USA. Jest za pięcioma chińskimi modelami otwartymi (MiMo, GLM, Kimi i inne), a w programowaniu za GPT-6 Astra i Claude’em. Ale to najlepszy europejski model. Ponadto nowe usługi AI, takie jak agenci Dots od OpenAI, trafiają do Europejczyków z opóźnieniem albo wcale. Europa wygrywa natomiast w ustalaniu zasad: to unijny AI Act zmusił OpenAI do znakowania tekstów z ChatGPT. Europa pisze więc reguły dla technologii, które tworzą inni. Pytanie, czy nie przereguluje rynku – pozostaje otwarte.

7. Czy da się wiarygodnie odróżnić treści stworzone przez AI od tych stworzonych przez człowieka?


Tylko częściowo. OpenAI, Anthropic i Google oznaczają już teksty, obrazy, wideo i dźwięk niewidocznymi znakami wodnymi, a Google udostępnił wszystkim detektor SynthID. Każda firma stosuje jednak własną metodę, znak łatwo osłabić przeredagowaniem albo kompresją, a publicznie da się dziś sprawdzić tylko obrazy, wideo i dźwięk, nie teksty. Brak znaku nie dowodzi więc, że autorem był człowiek.

Udział
Exit mobile version