
Prezydent USA napisał w poniedziałek (30 marca) na portalu Truth Social, że „Stany Zjednoczone Ameryki prowadzą poważne rozmowy z nowym i bardziej rozsądnym reżimem w sprawie zakończenia naszych operacji wojskowych w Iranie”. Jak dodał, poczyniono znaczne postępy i wkrótce oba kraje powinny osiągnąć porozumienie.
W tym samym wpisie Trump zagroził jednak konsekwencjami ze strony USA, jeśli nie dojdzie do zawieszenia broni. „Jeśli z jakiegokolwiek powodu porozumienie nie zostanie wkrótce osiągnięte i jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie natychmiast „otwarta dla biznesu”, zakończymy nasz uroczy „pobyt” w Iranie, wysadzając i całkowicie niszcząc wszystkie ich elektrownie, szyby naftowe i wyspę Chark (a być może wszystkie zakłady odsalania wody, których celowo jeszcze nie tknęliśmy)” – oświadczył Trump.
Według prezydenta USA byłaby to zemsta za licznych żołnierzy USA, których Iran zabił w ciągu ostatnich 47 lat „rządów terroru” starego reżimu. Trump nie podał więcej szczegółów dotyczących przebiegu negocjacji czy dokładnych żądań obu stron.
Trump: w ciągu tygodnia okaże się, czy przewodniczący parlamentu Iranu chce współpracować
Prezydent USA wypowiedział się w podobnym tonie także w rozmowie z gazetą „New York Post”. Trump podkreślił, że Amerykanie rozmawiają z przewodniczącym irańskiego parlamentu Mohammadem Bagherem Ghalibafem i w ciągu tygodnia ma się okazać, czy chce on współpracować ze Stanami Zjednoczonymi.
– Doszło do całkowitej zmiany reżimu, bo reżimu z przeszłości już nie ma i mamy do czynienia z całkiem nową grupą ludzi – dodał. – I do tej pory byli oni dużo bardziej rozsądni – ocenił Trump. Pytany o to, czy te osoby są inne od poprzednich liderów w Teheranie, odparł: – Raczej tak. Wszyscy inni nie żyją.
Trump przyznał także, że USA uważają, iż nowy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei „prawdopodobnie” żyje, lecz jest w „niezwykle złej formie”. W niedzielę (29 marca) Chamenei miał przekazać wiadomość, w której podziękował narodowi irackiemu i przywódcom religijnym za „jasne stanowisko w sprawie agresji na Iran”.
Irańscy przywódcy zaprzeczają informacjom o bezpośrednich rozmowach z USA
Trump zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że wstrzyma do 6 kwietnia ataki na irańskie elektrownie. Ocenił także, że Stany Zjednoczone i Iran czynią postępy w rozmowach mających doprowadzić do zakończenia wojny trwającej od 28 lutego. Irańscy przywódcy zaprzeczają, jakoby prowadzili bezpośrednie rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi – przypomina Agencja Reutera.
W niedzielę (29 marca) przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf przekonywał, że Stany Zjednoczone planują atak lądowy na Iran, pomimo publicznego angażowania się w działania dyplomatyczne mające na celu zakończenie wojny.
Czytaj także: Narada prezydenta z najwyższą kadrą sił zbrojnych bez udziału ministra obrony narodowej nie powinna być nawet planowana, nie mówiąc już o jej realizacji. Prezydent znowu wykonał czysto polityczny gest – mówi gen. Stanisław Koziej, były szef BBN i wiceminister obrony narodowej. Przeczytaj i obejrzyj rozmowę Doroty Roman na Wyborcza.pl
Natalia Dziurdzińska (PAP)
Redagowała Kamila Cieślik











