Trump, Kreml i PiS już odwrócili się od Orbána. „Nigdy nie byliśmy przyjaciółmi”

– Nigdy nie byliśmy przyjaciółmi Orbána – powiedział Pieskow w rozmowie z dziennikarzami. – Węgry dokonały swojego wyboru. Szanujemy ten wybór – dodał. Jednocześnie Pieskow zasugerował, że Węgry nie mają już żadnego specjalnego statusu i Kreml będzie je zaliczał do kategorii „państw nieprzyjaznych”, podobnie jak pozostałe kraje europejskie.

Péter Magyar o Rosji

W swoich pierwszych wypowiedziach po zwycięstwie w wyborach lider Tiszy Péter Magyar sygnalizował, że jego rząd będzie prowadził pragmatyczną politykę zagraniczną. Węgry mają nadal kupować rosyjską ropę i zachowywać ostrożność w kwestii Ukrainy.

Zobacz wideo Wieczorny wiec Orbana dzień przed wyborami

– Nie możemy zmienić geografii – powiedział Magyar dziennikarzom. Wyjaśnił, że Węgry muszą znaleźć sposób na rozwiązanie problemu importu energii, w tym z Rosji. Zarazem lider Tiszy podkreślił też, że jego relacje z Rosją będą inne niż miało to miejsce w przypadku Orbána.

– Jeśli zadzwoni Władimir Putin, odbiorę telefon. Gdybyśmy porozmawiali, mógłbym mu powiedzieć, że dobrze byłoby położyć kres zabijaniu po czterech latach i zakończyć wojnę (w Ukrainie – red.) – powiedział Magyar.

Donald Trump: Magyar to dobry człowiek

Pisaliśmy w Gazeta.pl, że Donald Trump pozytywnie wypowiadał się o Magyarze. Prezydent USA oświadczył, że darzy sympatią lidera Tiszy. – Myślę, że wykona dobrą robotę. To dobry człowiek – stwierdził w rozmowie z dziennikarzem ABC News.

Czytaj także: Po sensacyjnie wysokim zwycięstwie partii Tisza w wyborach parlamentarnych drzwi do powrotu Węgier do Europy stoją szeroko otwarte – pisze na Wyborcza.pl Piotr Buras.

Trump dodał też, że nie wie, czy jego ewentualna wizyta na Węgrzech w trakcie kampanii przed wyborami pomogłaby Orbánowi. Na wiecu premiera Węgier w Budapeszcie pojawił się jedynie wiceprezydent USA J.D. Vance. – Nie byłem aż tak zaangażowany w tę sprawę. Viktor to jednak dobry człowiek – powiedział Trump.

Wypowiedzi polityków PiS o Orbánie

Dziennikarz „Gazety Wyborczej” Bartosz T. Wieliński zauważył we wpisie na X, że wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński po porażce Orbána wypowiada się o nim inaczej niż dotąd. „Którym Tobiaszem jesteś dzisiaj? Niedawno Tobiasz Bocheński krzyczał w Parlamencie Europejskim 'ręce precz od Węgier’, broniąc reżimu Orbána własną piersią. Dziś twierdzi, że Orbán nigdy nie był przyjacielem PiS. Zaraz pojadą z przekazem 'na Dziwisza’, że Orbána nigdy nie znali” – napisał Wieliński.

Bocheński był gościem Rozmowy naTemat po wyborach na Węgrzech. Polityk nie zgodził się ze stwierdzeniem, że relacje łączące PiS ze środowiskiem Viktora Orbána można nazywać przyjaźnią. – W polityce nie ma przyjaciół. Orbán był sojusznikiem w sprawach europejskich, a w sprawie polityki wschodniej nas bardzo dużo różniło – stwierdził.

Poseł PiS Michał Wójcik przyznał w programie „News Michalskiego” w TVN24, że niektóre decyzje Orbána mu się nie podobały. Dodał jednak, że nie żałuje poparcia dla premiera Węgier w wyborach parlamentarnych. Jego zdaniem Orbán to ostatni przywódca kraju członkowskiego UE, który racjonalnie podchodził do „różnych szaleństw brukselskich”. – Sprzeciwiał się działaniom zmierzającym do centralizacji i federalizacji Unii Europejskiej – powiedział Wójcik.

Udział