
Brytyjski rząd czasowo wstrzymał proces ratyfikacji umowy z Mauritius w sprawie przekazania mu zwierzchnictwa nad Archipelagiem Czagos. Informację przekazał w parlamencie wiceminister spraw zagranicznych Hamish Falconer. – Wstrzymujemy proces, aby przeprowadzić rozmowy z naszymi amerykańskimi partnerami – wyjaśnił polityk. Jak podkreślił, choć Stany Zjednoczone wcześniej popierały porozumienie podpisane w ubiegłym roku, ostatnio pojawiło się „bardzo znaczące oświadczenie prezydenta Stanów Zjednoczonych”. Londyn zdecydował się więc na konsultacje z Waszyngtonem, zanim dokument ponownie trafi pod obrady parlamentu.
Trump zmienia stanowisko ws. Diego Garcia
Chodzi o wypowiedzi prezydenta Donald Trump, który w ubiegłym tygodniu wezwał premiera Keira Starmera do wycofania się z umowy. Na mocy porozumienia Wielka Brytania miałaby przekazać Mauritiusowi suwerenność nad całym archipelagiem, ale jednocześnie wydzierżawić na 99 lat wyspę Diego Garcia. To właśnie tam znajduje się kluczowa wspólna baza wojskowa USA i Wielkiej Brytanii. Koszt dzierżawy ustalono na około 101 mln funtów rocznie. Trump argumentował, że Stany Zjednoczone mogą wkrótce potrzebować tej bazy w związku z potencjalnym zagrożeniem ze strony Iranu. W jego ocenie wycofanie się z bezpośredniej kontroli nad wyspą mogłoby osłabić bezpieczeństwo sojuszników.
Dlaczego Diego Garcia jest tak ważna?
Wyspa Diego Garcia, część Archipelagu Czagos, jest jednym z najważniejszych punktów strategicznych USA na Oceanie Indyjskim. Baza umożliwia prowadzenie operacji wojskowych na Bliskim Wschodzie i w Azji, a także kontrolę kluczowych szlaków morskich. Krytycy umowy podnoszą, że przekazanie zwierzchnictwa Mauritiusowi może w przyszłości stworzyć pole do nacisków ze strony Chin, które zwiększają swoje wpływy w regionie. Zwolennicy traktatu odpowiadają, że to rozwiązanie kończy wieloletni spór o suwerenność i zabezpiecza funkcjonowanie bazy na kolejne dekady. Brytyjska opozycja miała również zastrzeżenia do kwoty jaką kraj miałby płacić za dzierżawę – według niej koszt porozumienia może sięgnąć nawet 30 mld funtów. Sam Trump określił umowę „aktem wielkiej głupoty”.
Apel mieszkańców
W sprawę włączyli się także przedstawiciele lokalnych władz Czagos. Premier archipelagu apelował bezpośrednio do Trumpa o zawetowanie planu, ostrzegając przed „bardzo złą umową”, która może zagrozić bezpieczeństwu regionu. Z kolei brytyjscy ministrowie przekonują, że porozumienie jest konieczne, by definitywnie uregulować status prawny wysp i zagwarantować przyszłość bazy wojskowej. W tle pozostaje także kwestia wysiedlonych w latach 60. rdzennych mieszkańców archipelagu. W maju 2025 roku Marco Rubio wydał oficjalne oświadczenie, w którym informował, że Donald Trump wyraził poparcie dla porozumienia i nazwał je „monumentalnym osiągnięciem”. Dokument do dziś widnieje na stronie amerykańskiego rządu.
Czytaj także: Donald Trump znów w natarciu. Zaatakował kolejny kraj NATO. „Akt wielkiej głupoty”












