
W skrócie
-
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski wysłał zaproszenia do dwóch sędziów, którzy złożyli ślubowanie przed prezydentem, aby rozpoczęli pełnienie swoich obowiązków.
-
Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka, wybranych w marcu przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
-
Kancelaria Sejmu poinformowała, że Sejm skutecznie wybrał sześcioro sędziów TK, a prezydent nie odebrał jeszcze ślubowania od wszystkich.
„Uprzejmie informuję, że Prezes Trybunału Konstytucyjnego Pan Bogdan Święczkowski wysłał dziś zaproszenia do dwójki sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec Prezydenta RP, aby zgodnie z obowiązkiem stawili się w Trybunale Konstytucyjnym i rozpoczęli pełnienie służby” – poinformowała TVN24 rzeczniczka TK Weronika Ścibor.
„Zgodnie z art. 195 ust. 2 Konstytucji prezes TK zapewni warunki pracy nowo zaprzysiężonym sędziom Trybunału Konstytucyjnego i przydzieli im referaty, oczekując, że niezwłocznie zajmą się rozpatrywaniem ważnych dla Obywateli spraw” – dodała.
Rzeczniczka przypomniała, że „zgodnie z art. 5 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej„.
Zamieszanie ze ślubowaniem sędziów Trybunału Konstytucyjnego
W środę prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwojga spośród sześciorga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego – Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki uzasadniał, że w czasie kadencji prezydenta Nawrockiego w TK powstały dwa wakaty, a odebranie ślubowania od dwóch osób „dopełni ustawowy wymóg” 11 osób pełnego składu. W momencie gdy Sejm wybierał w marcu sędziów TK, w Trybunale było dziewięć osób.
Kancelaria Sejmu twierdzi jednak, że Sejm skutecznie wybrał sześcioro sędziów TK, a prezydent nie wykonał dotychczas „ustawowego obowiązku odebrania ślubowania” od nich wszystkich.
Jak podkreślono w komunikacie, procedura wyboru sześciorga sędziów „nie budziła wątpliwości nie tylko większości parlamentarnej, ale i opozycji parlamentarnej, która zgłosiła kandydatów, a następnie popierała ich w toku całej procedury”. Klub PiS zgłosił kandydatury prof. Artura Kotowskiego i dr. Michała Skwarzyńskiego, którzy ostatecznie nie zostali wybrani przez Sejm do TK.
W procedurze zgłoszono więc łącznie osiem kandydatur, które później opiniowała sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka. W tym czasie – wskazano w komunikacie – posłowie mieli możliwość zadawania pytań kandydatom.












