-
Według sondażu SW Research dla Onetu 47,8 proc. Polaków uważa, że działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego nie mają podstawy prawnej, a 33,1 proc. ocenia je jako legalne.
-
Krytyczna ocena działań rządu przeważa w większości grup wiekowych, poza osobami po 50. roku życia, które częściej wskazują na legalność podejmowanych przez rząd decyzji.
-
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował zmiany w konstytucji, mające zażegnać kryzys powstały po zawieszeniu prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W najnowszym sondażu, przygotowanym przez SW Research na zlecenie Onetu, zapytano Polaków o ich stosunek do działań rządu w kontekście Trybunału Konstytucyjnego, otwiera się w nowym oknie. Pytanie, które im zadano, brzmiało: „Czy uważasz, że obecna władza ma podstawy prawne, by próbować dokonać rewolucji w Trybunale Konstytucyjnym?”.
Niemal połowa ankietowanych (47,8 proc.) stwierdziła, że ostatnie wydarzenia nie mają podstawy prawnej. O legalności decyzji podejmowanych przez rząd Donalda Tuska, otwiera się w nowym oknie jest przekonana jedna trzecia badanych (33,1 proc.). Z kolei 19,1 proc. Polaków nie ma konkretnej opinii w tej kwestii.
Trybunał Konstytucyjny. Sondaż: Polacy ocenili rząd
Opinie nie różnią się wyraźnie w zależności od płci osoby ankietowanej – zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn wyraźnie przeważa opinia o nielegalności działań rządu (odpowiednio 47 i 48,6 proc.).
Przekonanie o braku podstawy prawnej to opinia, którą wyraża największa część ankietowanych w niemal wszystkich grupach wiekowych. Jedynym wyjątkiem jest w tym wypadku najstarsza z nich, czyli osoby powyżej 50 roku życia, gdzie 42,1 proc. uważa, że działania rządu mają podstawę prawną (38,4 proc. jest przeciwnego zdania).
Największy odsetek osób, które najbardziej krytycznie podchodzą do legalności zmian wokół Trybunału, pojawia się wśród badanych w wieku od 35 do 49 lat. W tej grupie 56,9 proc. ocenia, że rząd nie ma podstaw prawnych. Przeciwnego zdania jest 25 proc. osób, a 18,1 proc. osób nie ma zdania w tej sprawie.
Wyniki sondażu na antenie Radiowej Jedynki skomentował Waldemar Żurek. – Gdyby mnie tak zapytać (…), czy obecna władza ma prawo dokonać „rewolucji” w Trybunale, to też bym powiedział, że nie – stwierdził.
– Rewolucji nikt tutaj nie dokonuje. To jest po prostu dopuszczenie legalnie wybranych sędziów do pracy i tu nie ma mowy w ogóle o rewolucji (…). Ja widzę sondaże, które są dobre dla tych zmian – wskazał, podkreślając, że wiele zależy od formy zadanego pytania.
Spór wokół TK. Kosiniak-Kamysz proponuje „reset”
30 października sędzia Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, otwiera się w nowym oknie i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Ogłoszenie to doprowadziło do poważnej eskalacji sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Pod budynkiem TK nasiliły się protesty, w których udział brali m.in. politycy ugrupowań prawicowych.
Zdecydowanie negatywnie zmiany w Trybunale oceniła zarówno opozycja, jak i środowisko skupione wokół prezydenta Karola Nawrockiego, otwiera się w nowym oknie. Krytyczne głosy pojawiają się także w szeregach ugrupowań, które wchodzą w skład koalicji rządzącej.
W czwartek wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w imieniu PSL przedstawił projekt zmian konstytucji, które mają na celu zażegnanie kryzysu. Do jego przyjęcia potrzeba jednak większości konstytucyjnej – a do osiągnięcia takiej potrzeba szerokiego porozumienia różnych ugrupowań.
-
Zwrot w sprawie TK. Władysław Kosiniak-Kamysz wzywa do resetu
-
„Zamach stanu” kontra „histeryczne krzyki”. Wrze po chaosie w TK













