TSUE zasądza odszkodowania za neosędziów. Polska wypłaciła już miliony za bałagan – Biznes Wprost


Między 2018 a 2026 rokiem do polskiego wymiaru sprawiedliwości trafiło tysiące sędziów, którzy w ogóle nie powinni orzekać, ponieważ zostali powołani przez byłego prezydenta Andrzeja Dudę przy udziale wadliwie ukształtowanej Krajowej Rady Sądowniczej (KRS). Dla odróżnienia od sędziów wybranych prawidłowo są nazywani „neosędziami”.


Sprawa ma swój początek w 2017 roku, kiedy w ramach reformy wymiaru sprawiedliwości za rządów PiS zmienionosposób wyboru sędziów-członków KRS – już nie środowisko sędziowskie o tym decydowało tylko Sejm, a to jest niezgodne z Konstytucją RP. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zasądza z tego tytułu odszkodowania osobom, które podnoszą sprawę nienależytej obsady sądu przy wydawaniu wyroku.

Próba rozwodu skończy się odszkodowaniem


Sprawy zaszły w Polsce tak daleko, że sędzia Sądu Rejonowego w Giżycku oddalił wniosek o podział majątku wspólnego, ponieważ uznał, że orzeczenie o rozwodzie nie istnieje. A nie istnieje, ponieważ w składzie sędziowskim, który orzekał o rozwodzie, zasiadał neosędzia.


W obecnej sytuacji, kiedy nie wiadomo, czy rozwód w końcu był czy nie, adwokaci radzą, by skłócone małżeństwa najpierw rozwiązywały kwestie związane z rozdzielnością majątkową podziałem majątku – żeby nie czekać z tym na wyrok rozwodowy, który zostanie wydany prawidłowo, albo nie.


Zapytany o tak daleko idący bałagan w sądownictwie Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości powiedział, że sprawa z Giżycka może się skończyć w Europejskim Trybunale Praw Człowieka (TSUE). – Tam obywatel może skarżyć sprawy, które przewlekle się toczą, ale także sprawy rozsądzane przez nienależycie obsadzony sąd.

Polska wypłaca miliony odszkodowań za neosędziów


Kiedy TSUE uzna, że wyrok zapadł w nienależycie obsadzonym sądzie, czyli z udziałem neosędziego, nakazuje wypłatę odszkodowania. Skarżącym wypłacane są na mocy ugody zawartej ze stroną polską odszkodowania sięgające około 10 tys. euro za sprawę.


– Polska, czyli my wszyscy, wypłacamy za udział neosędziów w Sądzie Najwyższym odszkodowania, które już sięgnęły kwoty ponad 5 mln zł. To są realne środki, które wypłacono polskim obywatelom, którzy podnieśli ten zarzut w europejskim trybunale – poinformował minister Żurek. W kolejce na rozstrzygnięcia czekają jeszcze sprawy z sądów rejonowych, okręgowych, administracyjnych.


21 stycznia 2026 roku Sejm zagłosował w pierwszym czytaniu za dalszym procedowaniem projektu tzw. ustawy praworządnościowej, który zakłada ponowne przeprowadzenie konkursów na stanowiska obsadzone przez neosedziów. Osoby, które bezpośrednio przed powołaniem na stanowisko sędziego na podstawie uchwały nieprawidłowo ukształtowanej KRS zajmowały inne stanowisko sędziowskie, powrócą na to stanowisko, a do czasu przeprowadzenia nowych konkursów będą delegowane do pełnienia czynności sędziego w dotychczasowym sądzie (z wyjątkiem Sądu Najwyższego).


Za dalszym procedowaniem projektu zagłosowało 232 posłów (wszyscy posłowie KO, PSL, Polski 2050 i Nowej Lewicy). Za odrzuceniem projektu zagłosowali politycy PiS, Konfederacji, KKP Grzegorza Brauna i Republikanów. Czworo posłów z partii Razem wstrzymało się od głosu.

Udział