Bułgaria porzuciła lew bułgarski i przyjęła euro 1 stycznia 2026 roku. od tego momentu jest 21. członkiem strefy euro. To nie była nagła decyzja – kraj od 1997 roku utrzymywał sztywny kurs lewa najpierw do niemieckiej marki, potem do euro.
Kraj z najniższym PKB per capita w Unii Europejskiej (około 17 tys. dolarów wobec 46 tys. dolarów) liczył na ułatwienia w handlu zagranicznym, wzrost inwestycji, spadek kosztów transakcyjnych oraz na nieco silniejszą pozycję w strukturach unijnych. Na razie boryka się z odpływem turystów.
Euro podniosło ceny w Bułgarii. Turyści liczą się z groszem
To już oficjalne dane: w czerwcu na północnym wybrzeżu Morza Czarnego pojawiło się o 35 proc. mniej przyjezdnych niż rok wcześniej. Ci co przyjechali skarżą się, że bułgarscy przedsiębiorcy po prostu zamienili lewy na euro, pozostawiając te same kwoty.
Brytyjscy turyści pokazują skalę powyżek: butelka piwa, która w ubiegłym roku kosztowała 3,50 lewów, obecnie kosztuje 2,80 euro, czyli około 5,60 lewów. Jak pokazuje Interia.pl, brytyjska turystka, która przyjeżdża do Bułgarii od wielu lat wyliczyła, że obecnie ceny są o około 33 proc. wyższe niż rok temu. Wcześniej razem z mężem wydawali 100 lewów w trzy dni, podczas gdy teraz 50 euro wystarcza im zaledwie na dwa dni.
Efekt? Znane wszystkim kurorty – jak Złote Piaski czy Słoneczny Brzeg – świecą pustkami. Większość hoteli jest w połowie pusta, nawet mimo obniżek cen. Bułgarię zawiedli w tym roku Niemcy, Rumuni i Rosjanie.
Kłopot w tym, że turystyka w Bułgarii odpowiada za około 8,4 proc. do 11 proc. produktu krajowego brutto (PKB) kraju, w zależności od sezonu. Sektor ten jest kluczowym filarem gospodarki narodowej, który do tej pory zapewniał setki tysięcy miejsc pracy.
Wahania cen w Bułgarii. Rząd stawia na kryzys paliwowy
Wzrost cen po wprowadzeniu euro to jedna z największych obaw. Jak się okazuje – uzasadniona. Ceny podskoczyły w Słowenii o 9 proc. w ciągu 18 miesięcy od przyjęcia euro w styczniu 2007 roku. Najbardziej podrożały usługi oraz towary codziennego użytku, kosmetyki i meble.
Poziom inflacji wzrósł także w Chorwacji. Aby uspokoić opinię publiczną, chorwacki rząd zmusił supermarkety do wyświetlania cen w obu walutach na cztery miesiące zanim euro zastąpiło kunę w 2023 roku i także przez rok po wprowadzeniu, ale nie powstrzymało to sprzedawców przed zawyżaniem cen i naciąganiem klientów. Ceny wzrosły tuż przed wprowadzeniem euro i w ten sposób ominęli przepisy.
Przed wprowadzeniem euro bułgarski rząd powołał specjalne Centrum Koordynacyjne, które miało monitorować ceny produktów koszyka konsumpcyjnego. Do wykrywania nieprawidłowości zaangażowano również Krajową Agencję Skarbową, Komisję Ochrony Konkurencji oraz Komisję Ochrony Konsumentów. Mimo to inflacja w Bułgarii w marcu wyniosła 4,1 proc., w kwietniu skoczyła do 6,8 proc., a w maju do 6,9 proc. Choć w czerwcu ceny spadły do 5,3 proc., to Bułgaria nadal jest w czołówce krajów strefy euro pod względem wzrostu cen.
Bułgarski rząd Rząd stoi na stanowisku, że podwyżki miały charakter incydentalny, a wzrost cen spowodowany został głównie kryzysem na rynku paliw związanym z wojną USA i Izraela z Iranem.













