-
Donald Tusk zapowiedział, że nowym ministrem funduszy i polityki regionalnej zostanie osoba, do której będzie miał pełne zaufanie.
-
Premier odniósł się do dymisji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz słowami: „krzyż na drogę”. Dodał, że dobrze się stało, iż minister odeszła z rządu.
-
Tusk ujawnił, że rozważa dwie kandydatki na stanowisko szefa resortu, a nazwisko następczyni poda po powrocie z Wietnamu do Polski
-
Szymon Hołownia po rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz stwierdził, że resort funduszy i polityki regionalnej powinien pozostać w rękach Polski 2050.
-
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o swoim odejściu z rządu, argumentując, że wartości są dla niej ważniejsze niż zajmowane stanowisko.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na konferencji w Hanoi Donald Tusk odniósł się do słów Szymona Hołowni. Po rezygnacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z funkcji ministra funduszy i polityki regionalnej Hołownia stwierdził, że resort „powinien pozostać przy Polsce 2050”.
Tusk wymijająco odpowiedział, że ma „dwie świetne kandydatury„. Jak podkreślił, kierownictwo w resorcie przejmie ta osoba, do której będzie miał pełne zaufanie i pewność, że osiągnie założone cele.
Tusk dosadnie o Pełczyńskiej-Nałęcz: Krzyż na drogę
Donald Tusk przekazał, że rząd jest blisko zakończenia pozyskiwania i rozliczania miliardów z Krajowego Planu Odbudowy, które „PiS zablokowało swoją głupotą i wolą”.
– Mnie się udało to odblokować, ale później trzeba wykonać robotę i to ministerstwo pani Pełczyńskiej-Nałęcz było od wykonania tej roboty. Jakie tam się pojawiły problemy, to dobrze wiecie. Broniłem, bo wierzyłem w to, że wyjdą na prostą. Ja w tej chwili nie mogę zaryzykować ani jednego euro, szkoda tych pieniędzy, my to musimy skutecznie rozliczyć, i tam jest naprawdę dużo do nadrobienia – przekazał premier.
– Odeszła, krzyż na drogę. To nie była moja decyzja, to nie ja ją wyrzucałem z jej partii. Wszyscy, którzy poznali panią minister, wiedzą, że dobrze się stało – stwierdził Tusk, mówiąc o Pełczyńskiej-Nałęcz.
Nowy minister funduszy i polityki regionalnej. Donald Tusk: Mam dwie kandydatury
Premier powtórzył, że na stanowiska szefa resortu funduszy i rozwoju regionalnego rozważa dwie osoby.
– Ja zaproponuję ten resort osobie, co do której będę miał 100-procentowe zaufanie i pewność, że dobrze do końca rozliczy ten wielki projekt (pozyskiwania funduszy – red.), bo mówimy o miliardach euro dla Polski, a nie jakichś partyjnych rozgrywkach – podsumował Tusk.
W piątek Tusk po raz pierwszy mówił o dwóch – jego zdaniem świetnych – kandydatkach do zastąpienia Pełczyńskiej-Nałęcz.
– Jedna i druga to kobieta, bardzo kompetentne. Będę się czuł bardzo bezpiecznie. No ale nie chcę telefonicznie tego konsultować, więc tuż po powrocie poznacie nazwisko tej wybranki – wyjaśnił.
Decyzję o odejściu z resortu Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła dzień wcześniej. „Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała na platformie X.
-
Tusk kontra Kaczyński. Polacy wybrali lepszego lidera, wyniki sondażu
-
Awans dla Domańskiego ma drugie dno. I nie chodzi wyłącznie o grę z prezydentem


