-
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X wpis o treści „Idzie ku dobremu”, co wywołało falę komentarzy ze strony polityków.
-
Prezydent Karol Nawrocki podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego obarczył Tuska odpowiedzialnością za kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego.
-
Premier Donald Tusk odrzucił zarzuty prezydenta, określając jego wypowiedź mianem konfrontacyjnej i niemającej związku z rzeczywistością.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Tusk opublikował na platformie X wpis, w którym podsumował swoje wtorkowe aktywności. Premier stwierdził, że wszystko „idzie ku dobremu”. Publikacja spotkała się z odzewem ze strony internautów. O godz. 22 pod postem znalazło się bowiem ponad dwa tysiące komentarzy.
Tusk opublikował wpis. Fala odpowiedzi, głos zabrali politycy
Wśród komentujących nie zabrakło polityków. Europoseł z PiS Maciej Wąsik zapytał, czy słowa premiera oznaczają, iż „będzie dymisja rządu”. Z kolei Marcin Józefaciuk dopytywał, czy dojdzie do „zmiany w resorcie edukacji”.
Głos zabrał też szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, który nawiązał do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. „Ku dobremu pójdzie, kiedy z Trybunału Konstytucyjnego wyjedzie Policja i wrócą legalni sędziowie” – wskazał.
„Tak? Złożył Pan już dymisję?” – pytał Konrad Berkowicz. „Czyli dymisja” – stwierdził natomiast Marek Jakubiak.
Przewodniczący klubu poselskiego Konfederacja Grzegorz Płaczek w swoim wpisie nawiązał do Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „No, nie… Chyba byliśmy na różnych Radach Bezpieczeństwa Narodowego” – stwierdził. Rzecznik tej partii Wojciech Machulski wspomniał z kolei o zbliżających się wyborach parlamentarnych. „No tak, już za 11 miesięcy przegrasz wybory” – czytamy na X.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Głos zabrał Nawrocki, wskazał na Tuska
Przypomnijmy, że we wtorek odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W Pałacu Prezydenckim zebrali się m.in.: prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, szefowie MON i MSZ, dowódcy wojskowi oraz liderzy klubów i kół parlamentarnych.
W części otwartej dla mediów Karol Nawrocki zabrał głos w sprawie sporu toczącego się wokół Trybunału Konstytucyjnego. W nocy z piątku na sobotę doszło bowiem do eskalacji konfliktu.
– Pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie, jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony kancelarii premiera, ponosi jeden człowiek (…) premier Donald Tusk – oświadczył prezydent przed rozpoczęciem posiedzenia RBN.
W ocenie głowy państwa członkowie RBN spotkali się „w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść dzisiaj obojętnie”. Zdaniem Nawrockiego mamy do czynienia z sytuacją, „w której uzasadnione są najpoważniejsze zarzuty dotyczące nielegalności działań podejmowanych przez rząd wobec TK”.
Tusk odpowiedział Nawrockiemu. „Nie miało nic wspólnego z rzeczywistością”
Premier Donald Tusk podczas wieczornej konferencji prasowej zapewnił z kolei, że jest „gotów na spotkanie w cztery oczy” z prezydentem Karolem Nawrockim.
Jak podkreślił szef rządu, „tu nie chodzi o to, żeby ktoś zatriumfował, ktoś kogoś upokarzał”. – Pewnie zostaniemy przy swoich opiniach, przy swoich zdaniach w wielu sprawach, ale odczuwamy obaj taką wspólną odpowiedzialność (…), żeby w sytuacji narastającego zagrożenia ze wschodu, żeby w sprawach bezpieczeństwa i ładu wewnętrznego starać się szukać tam, gdzie to jest tylko możliwe, porozumienia, i żeby łagodzić te emocje – mówił Tusk.
Wystąpienie prezydenta przed rozpoczęciem posiedzenia RBN Tusk określił mianem „konfrontacyjnego”. Jak stwierdził, pod jego adresem padło „wiele niemiłych słów”.
– Ja odpowiedziałem panu prezydentowi i jeśli chodzi o to jego pierwsze wystąpienie, chyba niepotrzebnie konfrontacyjne, powiedziałem, że było w mojej ocenie bardzo interesujące, z jedną małą wadą, że nie miało nic wspólnego z rzeczywistością – spuentował premier.












