
-
Donald Tusk skomentował decyzję Viktora Orbana o wstrzymaniu dostaw gazu dla Ukrainy, wskazując na związek z wizytą Karola Nawrockiego w Budapeszcie.
-
Ukraińskie MSZ zaprzeczyło doniesieniom z Budapesztu, twierdząc, że nie odnotowano wstrzymania importu gazu z Węgier.
-
Radosław Sikorski i Donald Tusk ocenili, że wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech zaszkodziła polskiej polityce zagranicznej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Donald Tusk po raz kolejny uderzył we współpracę prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem.
Nawiązując do niedawnej wizyty głowy państwa w Budapeszcie, która – jak wcześniej podkreślał – odbyła się wbrew rekomendacji rządu – premier skomentował decyzję Orbana o wstrzymaniu dostaw gazu do Ukrainy.
„Jest pierwszy efekt wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Budapeszcie. Premier Orban odciął Ukrainę od dostaw gazu. Putin się cieszy” – pisał na platformie X.
Prezydent zripostował, załączając zdjęcie witających się – premiera Tuska i ówczesnego premiera Rosji Putina. Fotografia pochodzi sprzed kilkunastu lat.
Tusk uderza w Orbana. W tle dostawy gazu dla Ukrainy
Wcześniej w środę węgierski premier Viktor Orban poinformował w mediach społecznościowych, że Budapeszt wstrzyma dostawy gazu na Ukrainę „do czasu wznowienia dostaw ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń„.
„Będziemy chronić bezpieczeństwo energetyczne Węgier, utrzymując stabilne ceny paliw i obniżając koszty mediów dla węgierskich rodzin” – zapowiedział.
Jak przekonywał w udostępnionym na platformie Facebook nagraniu, „zamiast wypełniać ukraińskie magazyny, będziemy wypełniać węgierskie”.
Kijów zaprzecza deklaracjom Orbana. Sprzeczne komunikaty ws. dostaw gazu
Ukraińskie MSZ zaprzeczyło jednak doniesieniom z Budapesztu, mówiąc, że Kijów nie odnotował wstrzymania dostaw gazu ziemnego z Węgier.
– Obecnie import ten nie został wstrzymany (…) jeśli premier Orban nadal będzie zdecydowany go wstrzymać, uważamy, że jedyną konsekwencją będzie pozbawienie węgierskiej gospodarki i Węgrów ponad miliarda dolarów, które Węgry otrzymały na przykład w zeszłym roku (za dostawy gazu – red.) – powiedział dziennikarzom rzecznik MSZ w Kijowie Heorhij Tychyj.
Rurociąg Przyjaźń, będący głównym szlakiem transportującym rosyjską ropę naftową przez Ukrainę na Węgry i Słowację, został uszkodzony w wyniku rosyjskiego ostrzału. Kijów poinformował o wstrzymaniu dostaw ropy pod koniec stycznia.
Wrze na linii Orban-Zełenski. Węgry stanowczo o ropociągu Przyjaźń
Orban wielokrotnie oskarżał prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o zakłamywanie rzeczywistości i domagał się natychmiastowego wznowienia tranzytu.
W reakcji na przerwę w dostawach surowca, Węgry i Słowacja uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy naftowej oraz wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę.
Ponadto, na ostatnim szczycie UE w Brukseli oba państwa zablokowały wprowadzenie 20. pakietu sankcji na Rosję oraz proces uruchomienia unijnej pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro.
Wizyta Karola Nawrockiego na Węgrzech. Sikorski: zaszkodziła polityce zagranicznej
Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w poniedziałek w Budapeszcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Głowa państwa uczestniczyła w oficjalnych obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, a wkrótce po tym Kancelaria Prezydenta RP udostępniła w mediach społecznościowych zdjęcie ze spotkania Nawrockiego z Orbanem.
Wizyta prezydenta w Budapeszcie wywołała falę sprzeciwu ze strony rządzących. Przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk ocenił, że podróż ta odbyła się „wbrew rekomendacji i opiniom polskiego rządu„. Stwierdził ponadto, że wspieranie premiera Orbana tuż przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech jest działaniem wbrew polskim interesom.
Wicepremier i szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zawtórował Tuskowi, mówiąc, że spotkanie Nawrockiego z Orbanem „zaszkodziło polskiej polityce zagranicznej”.
– Ta wizyta (na Węgrzech) zaszkodziła polskiej polityce zagranicznej, bo nie jest polityką Polski ingerowanie w procesy wyborcze w innych krajach. Tym bardziej na rzecz kandydatów, którzy pomagają Putinowi, więc moje wielkie rozczarowanie, że pan prezydent zachowuje się zgodnie z logiką ideologiczną i partyjną, a nie państwową – powiedział w środę na konferencji prasowej Sikorski.
Jak dodał, „prezydent ingerujący w kampanię wyborczą to nie jest dobra praktyka”.
– Nie wiemy, kto wygra, ale jeśli wygra na przykład opozycja na Węgrzech (…) to pan prezydent będzie miał pod górkę z następnym rządem Węgier – mówił wicepremier.
-
Czarnek z kanistrem ze zdjęciem Tuska. „Nie chcemy tragedii greckiej”
-
Skandal na Węgrzech przed wyborami. Lider opozycji grzmi o „Orbangate”











