Premier stwierdził, że „głosowanie przeciwko ustawie o kryptowalutach jest „de facto samobójstwem politycznym” i zwrócił się do polityków prawicy. – Elementarny instynkt powinien kazać wam zagłosować za tą ustawą. Nie tylko dlatego, że taki jest to oczywisty interes Rzeczypospolitej i jej obywateli, ale to jest już dla was kwestia być albo nie być, ale wy cały czas trwacie w tym uporze, bo wszystko na to wskazuje, że trzymają was za gardło bardzo źli ludzie – powiedział Tusk.
– Człowiek pośredniczący w rozmowach między Zbigniewem Ziobrą a osobą, która szefowała w przedsięwzięciu Zondacrypto, ta osoba twierdzi: „Zbyszek zapoznał się z aktami [chodzi o akty oskarżenia wobec tej osoby], to jest skandal. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił” – zacytował premier. Wspomniany świadek – jak przekazał premier – zeznał, że „rekompensata za tę usługę będzie wypłacona Ziobrze” za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat. – Była to Fundacja Suwerennej Polski – sprecyzował Tusk.
– Płatnik, który zabiegał o „ukręcenie łba” sprawom, które go dotyczą, główna postać w aferze Zondacrypto, stwierdza: „umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby” – przekazał premier.
Zeznanie kończy się słowami, że „główną rolę w tym procederze odegrała [żona Zbigniewa Ziobry] Patrycja Kotecka”. Świadek ocenił, że „to jest oczywista korzyść majątkowa”. „Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem, a najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X [nazwisko nieujawnione do publicznej wiadomości] obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie” – brzmi fragment zeznania. – Ta obietnica ułaskawienia była za te wszystkie płatności, CPAC (Conservative Political Action Conference), reklamy i kongres organizowany w USA – powiedział premier.
Cała Polska dowie się, jak głosujecie w tej sprawie [ustawy Zondacrypto – red.]. To jest drobny fragment. Niedługo Polska i wy także dowiecie się, ile więcej materiałów w tej kwestii obciążą bezpośrednio was. Chcecie ostrzeżeń, więc ostrzegam was. Żaden przyzwoity człowiek nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom – powiedział Tusk.
Artykuł aktualizowany…













