Odprawa z udziałem Donalda Tuska ma związek z aktami przemocy w szkołach i falą dezinformacji. Premier podkreślił, że „nie mamy do czynienia z żadną zorganizowaną na dużą skalę grupą ludzi (…), którzy mają plan, aby tworzyć poczucie zagrożenia”.

– To są bardzo często zachowania spontaniczne, wynikające głównie z aktywność w sieci – tłumaczył Tusk. Zaznaczył, że w ostatnich latach zarówno w Polsce, jak i na całym świecie, postępuje radykalizacja młodzieży, odnotowywany jest wzrost „fascynacji przemocą”.

Zobacz wideo Warszawa po atakach w szkołach. „Sprawdzają nawet piórniki”

– Wśród grup, które identyfikujemy, aktywnych głównie w sieci, zwraca uwagę grupa, choć nie jest zorganizowana, (…) która jest aktywna, jeśli chodzi o poszukiwanie treści nazistowskich związanych z przemocą z czasów II wojny światowej – wyjaśnił Tusk.

Tusk: w niedzielę 10 tys. policjantów będzie pilnowało bezpieczeństwa w szkołach

Zdaniem premiera jest to groźne zjawisko cywilizacyjne, polegające m.in. na tym, że przemoc pojawia się w coraz bardziej widoczny sposób w grach popularnych zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Dodał jednak, że pozytywnym aspektem zjawiska fascynacji młodych ludzi przemocą jest to, że rodzice zaczynają kontrolować to, czym interesują się ich dzieci w sieci. 

– To jest bardzo ważne, bo my przecież nie będziemy kontrolować metodami policyjnymi szkół, nie będziemy też wprowadzać jakichś radykalnych form cenzury w internecie. Ale współpraca Policji, państwa, wszystkich służb, nauczycieli i rodziców (…) może mieć wyjątkowo duże znaczenie i pozytywne znaczenie – ocenił.

Tusk poinformował też, że w niedzielę łącznie 10 tys. funkcjonariuszy policji będzie pilnowało bezpieczeństwa w szkołach. – Oczywiście będziemy kontynuować naszą pracę, także w kolejnych dniach – zapewnił szef rządu.

Ataki w polskich szkołach

Przypomnijmy, że w ciągu tygodnia w Polsce doszło do fali niebezpiecznych zdarzeń w szkołach. W czwartek, 8 października, w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach (powiat wyszkowski, województwo mazowieckie) były uczeń – 15-latek – zaatakował troje pracowników szkoły. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła 37-letnia woźna. Tego samego dnia zatrzymano 17-latka, który miał planować atak w szkole w Sierpcu. Z kolei dzień wcześniej, w środę 7 października, do ataku doszło w szkole w Ostrołęce. Tam 19-latek ranił dziewięć osób. Nastolatek miał mieć także w plecaku materiały wybuchowe.  

W związku z tymi zdarzeniami, w piątek policja, przy wsparciu straży miejskich, przeprowadziła akcję w szkołach, a także przedszkolach. Jak przekazywali w sobotni poranek mundurowi, w trakcie działań skontrolowano blisko 50 tysięcy placówek i zatrzymano 76 osób w całym kraju. Więcej o incydentach, do których doszło w piątek pisaliśmy w tekście: „Fala niebezpiecznych incydentów w szkołach. Oto co wiemy do tej pory”.

W sobotę 10 października doszło jednak do kolejnych niebezpiecznych zdarzeń. W Warszawie 21-latka zaatakowała nożem trzy osoby w zespole szkół dla dorosłych przy ulicy Mińskiej. Z kolei policjanci z Garwolina zatrzymali 14-latka, który zamieścił w sieci niepokojące nagranie. W trakcie interwencji funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. noże i siekiery. Podkom. Iwona Kijowska z Zespołu Prasowego Komendy Głównej Policji poinformowała w sobotę, że patrole policji wrócą w poniedziałek do szkół i będą tam obecne do odwołania.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version