TVN24: Kaczyński stawia ultimatum ws. stowarzyszenia Morawieckiego. W PiS wrze

Według relacji przedstawionej w „Faktach po południu” TVN i programu Patryka Michalskiego ultimatum padło po wtorkowym spotkaniu władz PiS przy Nowogrodzkiej. Z przekazanych informacji wynika, że po szerszej naradzie Jarosław Kaczyński miał zaprosić do gabinetu węższe grono współpracowników i właśnie tam ogłosić, że politycy partii zapisujący się do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego „nie mają co liczyć na miejsca na listach wyborczych”. W praktyce oznaczałoby to, że Morawiecki może tworzyć własne zaplecze, ale bez ludzi, którzy chcą dalej wiązać przyszłość z PiS.

Ostateczna opcja na razie nie jest w grze

Z tej samej relacji wynika, że w partii trwa właśnie próba sił między otoczeniem prezesa a środowiskiem byłego premiera. TVN podał, że sam Morawiecki miał wcześniej przekonywać, iż jego stowarzyszenie ma przyciągać wyborców centrum, a nie uderzać w partię. Jak relacjonowała stacja, po spotkaniu nie było jednak już mowy o spokojnym przyjęciu tej inicjatywy. Wręcz przeciwnie, ruch Kaczyńskiego ma być bolesnym ciosem dla planów Morawieckiego i jego współpracowników. Według doniesień w otoczeniu byłego premiera rozważana jest nawet „opcja atomowa”, czyli przygotowanie alternatywnych list wyborczych, choć taka decyzja nie miała jeszcze zapaść.

Zobacz wideo Morawiecki u Sroczyńskiego: Bliżej mi do koalicji z Braunem niż z Tuskiem

Szydło o aktywności Morawieckiego: jest jeden warunek

Jeszcze wcześniej łagodniejszy ton prezentowała Beata Szydło. W rozmowie z Radiem ZET mówiła, że nie widzi nic złego w dodatkowej aktywności polityków PiS, ale pod jednym warunkiem. – Każda z aktywności musi współgrać i wspierać naszą działalność polityczną, a nie być w kontrze – stwierdziła. Szydło zaznaczyła też, że nie sądzi, by Morawiecki chciał odchodzić z partii. Tyle że po doniesieniach TVN widać, że na Nowogrodzkiej taka aktywność zaczęła być odbierana właśnie jako potencjalna konkurencja wobec partyjnego centrum dowodzenia.

Szydło sugeruje scenariusze

W tym samym wywiadzie była szefowa rządu sugerowała również, że PiS musi myśleć o możliwych scenariuszach powyborczych, w tym o ewentualnych rozmowach koalicyjnych z PSL. Według mediów ma to pokazywać, że w partii równolegle toczą się dwie debaty: o tym, jak poszerzać elektorat i szukać zdolności koalicyjnej, oraz o tym, czy Morawiecki nie próbuje budować zbyt samodzielnej pozycji wewnątrz obozu. Z kolei Adam Bielan po spotkaniu kierownictwa PiS mówił w TVN24, że przyszłość Morawieckiego będzie „świetlana”, a rozmowę na Nowogrodzkiej nazwał „dobrą, naprawdę świetną”. Za kulisami obraz ma być jednak znacznie mniej harmonijny.

Czytaj także: „Giertycha nikt nie ruszy, wszyscy się go boją”. Tusk zajął się mecenasem i wydał pierwszy zakaz – pisze Arkadiusz Gruszczyński na Wyborcza.pl.

Udział