Ukraina domaga się zwrotu pieniędzy skonfiskowanych przez Węgry. Szef węgierskiego MSZ odpowiada

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha stwierdził, że węgierskie władze „ukradły w biały dzień” pieniądze i złoto. „Te pieniądze nie należą do Węgier ani ich rządu; należą do ukraińskiego banku państwowego Oschadbank, a zatem do ukraińskich podatników” – napisał w niedzielę 8 marca na X.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy: Domagamy się natychmiastowego zwrotu pieniędzy

„Domagamy się natychmiastowego zwrotu pieniędzy i apelujemy o ogólnoeuropejskie potępienie tego bezprecedensowego aktu bandytyzmu i gangsterstwa. Zachęcam wszystkich naszych europejskich partnerów do zabrania głosu” – przekazał szef ukraińskiego MSZ.

Zobacz wideo 59 proc. Rosjan nie czuje odpowiedzialności moralnej za śmierć Ukraińców

Odpowiedź szefa MSZ Węgier

Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto poinformował, że od stycznia przez terytorium Węgier przetransportowano do Ukrainy 900 milionów dolarów i 420 milionów euro w gotówce, a także 146 kilogramów złota. Polityk nawiązał do tych danych w reakcji na wpis Sybihy.

„Wciąż czekamy na odpowiedź: dlaczego 900 milionów dolarów i 420 milionów euro w gotówce przepłynęło przez Węgry? Na co je przeznaczono i w czyim interesie? Ile z nich wydano na Węgrzech i dla czyjego dobra?” – napisał Szijjarto na X.

Spór Ukrainy z Węgrami

Pisaliśmy w Gazeta.pl, że Węgrzy nie tylko zarekwirowali pieniądze i złoto, ale też zatrzymali siedmiu obywateli Ukrainy, w tym byłego generała ukraińskiego wywiadu. W piątek 6 marca Ukraińców uwolniono. Węgierskie służby wszczęły postępowanie w związku z podejrzeniem prania pieniędzy. Według ministra spraw zagranicznych Węgier sprawa może dotyczyć „powiązań z ukraińską mafią wojenną”. Ukraińskie władze odrzuciły te oskarżenia. Szef ukraińskiego MSZ stwierdził, że zatrzymanie Ukraińców to „część szantażu i kampanii wyborczej na Węgrzech”. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.

Relacje między Węgrami a Ukrainą są napięte już od dłuższego czasu. Rząd Viktora Orbana domaga się od Kijowa wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem „Przyjaźń”. Według Ukraińców rurociąg jest naprawiany po rosyjskim ataku. Węgry twierdzą jednak, że opóźnienia są celowe. Władze w Budapeszcie zdecydowały o wstrzymaniu dostaw oleju napędowego do Ukrainy, a razem ze Słowacją chcą blokować pakiet unijnych pożyczek na wsparcie Kijowa o wartości 90 miliardów euro „do czasu wznowienia tranzytu” rurociągiem „Przyjaźń”.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział