
W skrócie
-
Drony zaatakowały warsztaty transportowe elektrowni jądrowej w Zaporożu, powodując pożar i uszkodzenie niektórych budynków, bez ofiar.
-
Elektrownia w Zaporożu znajduje się pod rosyjską kontrolą i w przeszłości była ostrzeliwana podczas trwającej wojny.
-
Ostatniej nocy odnotowano eksplozje i pożary na okupowanym Krymie oraz rakietowe uderzenia w Charkowie, gdzie zginęło co najmniej dziewięć osób.
O ataku poinformowała agencja Reutera, powołując się na powołane przez Rosję kierownictwo zakładu. Z uzyskanych informacji wynika, że warsztaty transportowe elektrowni jądrowej w Zaporożu we wschodniej Ukrainie stały się celem nalotu dronów. Doszło do niego w czwartek późnym wieczorem.
W jednej z sekcji obiektu wybuchł pożar. Ponadto uszkodzeniu uległy niektóre budynki. Nie odnotowano żadnych ofiar. Na ten moment nie można w pełni oszacować szkód ze względu na utrzymujące się zagrożenie kolejnymi atakami.
Atak na elektrownię jądrową w Zaporożu. W przeszłości zakład był niejednokrotnie ostrzeliwany
Obszar elektrowni jądrowej w Zaporożu od marca 2022 roku pozostaje pod kontrolą Rosji. Zakład znajduje się blisko linii frontu. W trakcie wojny elektrownia była ostrzeliwana, co wywołało obawy, że w obiekcie może dojść do wypadku nuklearnego.
Do jednego z ostatnich poważnych incydentów na tym obszarze doszło dwa tygodnie temu. W trakcie rozminowywania Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej rannych zostało pięciu inżynierów.
Władze przedsiębiorstwa oskarżyły wówczas Ukrainę o przeprowadzenie „celowego ataku”. Rosja wcześniej wielokrotnie oskarżała przeciwnika o ostrzeliwanie elektrowni, ale Kijów zaprzeczał tym doniesieniom.
Wojna w Ukrainie. Ataki na Krymie i w Charkowie
Ostatniej nocy eksplozje słychać było m.in. na okupowanym Krymie. Na terenach zajmowanych przez Rosjan wybuchły pożary.
Eksplozje odnotowano między innymi Armiańsku, w pobliżu firmy Krymski Tytan, czyli największego w Europie Wschodniej zakładu produkującego kwas siarkowy i dwutlenek tytanu. Ponadto wybuchy były słyszane w rejonie lotnisk wojskowych Kacza i Saki.
Rakiety pojawiły się też nad terenami będącymi pod kontrolą Ukrainy. Mer Charkowa Ihor Terechow poinformował, że uszkodzonych zostało ponad 40 prywatnych domów. Życie straciło co najmniej dziewięć osób.
Źródła: Reuters, Ukraińska Prawda












