
W skrócie
-
Według doniesień Wołodymyr Zełenski mógł spotkać się z Romanem Abramowiczem podczas wizyty rosyjskiego oligarchy w Kijowie.
-
Ołeksij Honczarenko podał, że Abramowicz był posłańcem Kremla i przekazał Zełenskiemu informacje od Władimira Putina.
-
Dwa tygodnie po rzekomym spotkaniu Zełenski wystosował list do Putina, lecz przywódca Rosji odmówił spotkania w sprawie zakończenia wojny.
Według niego Władimir Putin wspomniał o tym podczas Forum Ekonomicznego w Petersburgu, komentując skierowany do niego list otwarty od ukraińskiego lidera. Do Kijowa – zgodnie z informacjami posła – miał przybyć rosyjski oligarcha Ołeksij Honczarenko. O spotkaniu wcześniej nie informowano, choć miało mieć istotną wagę polityczną.
Zełenski zaprosił rosyjskiego oligarchę do Kijowa? Doniesienia o spotkaniu
Abramowicz miał przyjechać do Kijowa, aby przekazać Zełenskiemu informacje od Putina; był swoistym posłańcem Kremla – twierdzi ukraiński deputowany we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Roman Abramowicz to rosyjski przedsiębiorca, miliarder – jeden z najbogatszych ludzi na świecie – i były właściciel klubu piłkarskiego Chelsea F.C. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Abramowicz był mediatorem między Kijowem a Moskwą.
Odrzucony list Zełenskiego do Putina. Sybiha: Stracił szansę
Jak wynika z doniesień ukraińskiego posła, Zełenski miał spotkać się z Abramowiczem dwa tygodnie przed publikacją listu otwartego do Putina. W ubiegły czwartek prezydent Ukrainy zaproponował przywódcy Rosji spotkanie w celu zakończenia wojny, czego jego ten odmówił.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha w sobotę skrytykował postawę Kremla wobec pokojowego gestu Kijowa i zaznaczył, że w ten sposób „Putin stracił szansę na wyjście z nieudanej wojny”. Zagroził Rosji dalekosiężnymi atakami, przed którymi nie będą mieli gdzie się schować.

