Rzecznik Praw Obywatelskich Ukrainy zamieścił na Telegramie wpis, w którym odniósł się do zdarzenia z udziałem pociągu relacji Lwów-Czerniowce.
Z powodu zagrożenia rosyjskim ostrzałem ludzi trzeba było ewakuować. 25 pasażerów nie pojechało jednak w dalszą drogę. Pozostawiono ich na środku pola.
„W sieci krąży film przedstawiający oburzonych pasażerów pociągu, których po ewakuacji pozostawiono na środku pola. Ludzie opuścili wagony z powodu zagrożenia ostrzałem, poczekali na sygnał ewakuacyjny, po czym zobaczyli, że pociąg odjeżdża bez nich” – relacjonował Dmytro Lubinets.
Ukraina. Nie tak miała wyglądać ewakuacja, 25 pasażerów zostało „na lodzie”
Ukraiński Rzecznik Praw Obywatelskich zastanawiał się, jak można zorganizować ewakuację i nie zapewnić ludziom powrotu. „Jeśli pojawia się zagrożenie, to pasażerów wyprowadza się z wagonów. To logiczne. Jeśli zagrożenie minęło, ludzie powinni wrócić do pociągu. To też logiczne. Jednak między tymi dwoma etapami zapomniano o tym, co najważniejsze. O pasażerach” – wskazywał.
Lubinets poinformował, że wysłał do państwowego przewoźnika kolejowego Ukrzaliznycji pismo, by dowiedzieć się, co się dokładnie stało i czy wszystkich 25 pasażerów dotarło ostatecznie do miejsca docelowego.
„W tym przypadku nie wystarczy po prostu wyjaśnić, że doszło do błędu w koordynacji. Trzeba zmienić samo podejście, aby po kolejnym alarmie nikt nie musiał sprawdzać, czy jego pociąg odjechał bez niego. Jeśli system bezpieczeństwa zadziałał tylko w połowie, to nie jest to udana ewakuacja. To problem, który trzeba rozwiązać” – zaznaczył Lubinets.













