
W skrócie
-
Rzecznik ukraińskiego MSZ przeprosił Estonię i państwa bałtyckie za incydenty z dronami i wskazał na Rosję jako sprawcę przekierowań.
-
We wtorek siły NATO w Estonii zestrzeliły drona, który według estońskiego ministra obrony najprawdopodobniej pochodził z Ukrainy, a Łotwa wydała ostrzeżenia w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa.
-
Rzecznik ukraińskiego MSZ podkreślił, że Ukraina nie używa przestrzeni powietrznej państw bałtyckich i Finlandii do ataków na Rosję oraz że Rosjanie nie mają prawa obwiniać tych krajów za skutki własnych działań.
Siły NATO w Estonii zestrzeliły we wtorek drona, który – jak stwierdził estoński minister obrony Hanno Pevkur – najprawdopodobniej pochodził z Ukrainy. Wcześniej ostrzeżenia przed zagrożeniem w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa na froncie wojennym wydała również Łotwa.
„Rosja nadal przekierowuje ukraińskie drony w kierunku państw bałtyckich za pomocą swojej wojny elektronicznej. I Moskwa robi to celowo, wraz z nasiloną propagandą” – zareagował na te wydarzenia rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj na platformie X.
Ukraina przeprosiła za incydenty z dronami. Wskazuje na winę Rosji
„Przepraszamy Estonię i wszystkich naszych bałtyckich przyjaciół za takie niezamierzone incydenty” – napisał rzecznik w oświadczeniu, zauważając, że aktywność sił zbrojnych Ukrainy jest wymierzona wyłącznie w Rosję.
Tychyj podkreślił też, że Kijów pozostaje w kontakcie z odpowiednimi służbami i instytucjami, aby ustalić, jak dochodzi do takich zdarzeń, a także jak można im zapobiegać. „Jesteśmy wdzięczni naszym partnerom w Estonii, Finlandii, na Łotwie i Litwie za ich wsparcie i solidarność” – zaznaczył.
Tychyj: Rosjanie nie mają prawa obwiniać Ukrainy
Ukraiński dyplomata powtórzył również, że Estonia, Łotwa, Litwa i Finlandia – wbrew zarzutom Kremla – nigdy nie zezwoliły Ukrainie na wykorzystanie ich przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję, wobec czego nie są stroną konfliktu. „Co więcej, Ukraina nigdy o to nie wnioskowała” – podkreślił.
„Rosjanie nie mają prawa obwiniać Ukrainy, państw bałtyckich ani Finlandii za konsekwencje swoich działań i, szerzej, swojej wojennej agresji” – uzupełnił przedstawiciel resortu.













