
Rosyjskie drony, które we wtorek zaatakowały Lwów, uderzyły w ważne dla Polski miejsca: w pobliżu klasztoru bernardynów i Archiwum Historycznego, gdzie przechowywane są jedne z najcenniejszych dla Polski dokumentów – powiedział PAP konsul generalny RP we Lwowie Marek Radziwon.
Rosja zaatakowała Lwów. Celem „miejsca ważne dla Polski”
Jeden z dronów „spadł przy samym Placu Sobornym, a więc dosłownie kilkadziesiąt metrów od kościoła bernardynów i od klasztoru bernardynów” – przekazał dyplomata w rozmowie telefonicznej.
Wyjaśnił, że znajdujące się w pobliżu Archiwum Historycznym Miasta Lwowa zgromadziło najcenniejsze zbiory rękopiśmienne i książkowe.
– Jest to we Lwowie jedno z trzech najważniejszych miejsc, w których przechowywana jest archiwalna spuścizna polska – oświadczył.
Konsul zapewnił, że pracownicy jego placówki są bezpieczni. – Wszyscy znajdujemy się w dobrze zabezpieczonym schronie – przekazał.
„Rosja atakuje zatłoczone centrum miasta w biały dzień. Zaledwie kilka minut temu rosyjsko-irańskie drony uderzyły we Lwów, poważnie raniąc dwie osoby. Jednym z celów był XVII-wieczny kościół św. Andrzeja, będący częścią obiektu z listy światowego dziedzictwa UNESCO” – napisała premier Litwy na platformie X.
Tymczasem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że „w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej”.
Więcej informacji wkrótce













