
Nowe zasady dotyczące wjazdu do krajów UE dla obywateli Ukrainy zakładają, że w celu uzyskania ochrony na terytorium tych państwa Ukraińcy będą musieli przedsatwiać specjalne zaświadczenie o zwolnieniu z mobilizacji. Według „Rzeczpospolitej” nowe regulacje przygotowywane przez Komisję Europejską mają objąć także kobiety.
Zmiany w dyrektywie o ochronie tymczasowej uchodźców wojennych z Ukrainy mają zostać ogłoszone jeszcze w lipcu. Jak twierdzi „Rzeczpospolita”, ochronę będzie mógł uzyskać obywatel Ukrainy, który przedstawi dokument wydany przez władze swojego kraju, potwierdzający, że nie podlega mobilizacji.
Ukraina chce ograniczeń w UE
Według dziennika o takie rozwiązanie wystąpił sam Kijów. Ma to pomóc ukraińskim władzom w zwiększeniu skuteczności mobilizacji, bez wprowadzania bezpośrednich deportacji z państw Unii.
– Prace nad zmianami są na ukończeniu. Polska je popiera – powiedział „Rzeczpospolitej” prof. Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Nowe zasady nie mają dotyczyć osób, które już korzystają z ochrony tymczasowej w krajach UE. Obejmą tych, którzy dopiero będą chcieli o nią wystąpić.
Ponad 4 mln Ukraińców pod ochroną
Z ochrony tymczasowej w Unii Europejskiej korzysta obecnie 4,3 mln obywateli Ukrainy. Najwięcej przebywa w Niemczech i Polsce. Według danych Eurostatu w Niemczech jest to około 1,2 mln osób, a w Polsce około 960 tys.
W Polsce, według rejestru PESEL, przebywa ponad 218 tys. ukraińskich mężczyzn ze statusem UKR w wieku 18-65 lat. W całej Unii dorośli mężczyźni stanowią 26,6 proc. wszystkich osób objętych ochroną, czyli około 1,15 mln.
Dyrektywa ma zostać przyjęta w lipcu, ale wejść w życie dopiero w marcu 2027 roku, czyli po zakończeniu obecnego okresu obowiązywania ochrony tymczasowej.
Zmiany także w polskim obywatelstwie
„Rzeczpospolita” informuje również, że MSWiA kończy prace nad nowelizacją ustawy o obywatelstwie. Zmiany mają najmocniej dotknąć obywateli Ukrainy, którzy od lat są najliczniejszą grupą występującą o polskie obywatelstwo.
Projekt zakłada m.in. wydłużenie wymaganego okresu zamieszkania w Polsce do ośmiu lat oraz wprowadzenie testu naturalizacyjnego w języku polskim na poziomie B2. Test ma obejmować m.in. pytania z historii i zasad konstytucyjnych.
Najwięcej emocji budzi jednak planowane „poświadczenie lojalności”. Cudzoziemiec miałby podpisywać je na końcu procedury. Według MSWiA takie rozwiązanie ma umożliwić odebranie obywatelstwa osobie, która wystąpi przeciwko bezpieczeństwu lub interesom Polski, np. podejmując współpracę z wrogim państwem.













