
W skrócie
-
Znacząca liczba obywateli Ukrainy podejmuje pracę w Europie Zachodniej, co skłania polskie firmy do zatrudniania pracowników z innych krajów.
-
W Polsce rośnie liczba zatrudnionych z Kolumbii i Filipin, a większość zezwoleń na pracę w 2024 roku przypadła osobom z Azji i Ameryki Południowej.
-
Sektor przemysłowy oraz branże takie jak budownictwo, handel, hotelarstwo i gastronomia zgłaszają największe zapotrzebowanie na zagranicznych pracowników.
Z danychZUS z września 2024 roku wynika, że w Polsce pracuje około 779 tys. obywateli Ukrainy. To wciąż najliczniejsza grupa cudzoziemców na krajowym rynku pracy, jednak jej udział stopniowo maleje.
W tym samym czasie rośnie liczba osób przyjeżdżających do pracy z takich państw jak Kolumbia czy Filipiny. Obecnie w Polsce zatrudnionych jest około 30 tys. obywateli tych dwóch krajów.
Polskie firmy otwarte na pracowników spoza Europy. Dominują dwie nacje
Eksperci wskazują, że trend ten może się utrzymać. W pierwszej połowie 2024 roku wydano ponad 173 tys. zezwoleń na pracę, a większość z nich trafiła do obywateli państw Azji i Ameryki Południowej. To pokazuje, że polscy pracodawcy coraz szerzej otwierają się na rekrutację poza Europą Wschodnią.
Cudzoziemcy podejmujący pracę w Polsce zarabiają przeciętnie około 10 proc. więcej niż wynosi obowiązująca płaca minimalna. Dla wielu z nich Polska pozostaje atrakcyjnym kierunkiem migracji zarobkowej, zwłaszcza w porównaniu z sytuacją gospodarczą w krajach pochodzenia.
Jednocześnie dla polskich firm zagraniczni pracownicy są odpowiedzią na utrzymujące się braki kadrowe.
Największe zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy występuje w sektorze przemysłowym. Firmy poszukują przede wszystkim osób do prostych prac fizycznych, pracowników produkcyjnych i magazynowych oraz operatorów maszyn i urządzeń. Cudzoziemcy znajdują zatrudnienie także w administracji, transporcie, logistyce i magazynowaniu.
Duże potrzeby kadrowe utrzymują się również w budownictwie, handlu oraz branży hotelarsko-gastronomicznej. To sektory, w których rotacja pracowników jest wysoka, a lokalny rynek pracy nie zawsze jest w stanie zapewnić odpowiednią liczbę kandydatów.
Polski rynek pracy zmienia charakter. Coraz więcej obcokrajowców
Rosnąca obecność pracowników z Azji i Ameryki Południowej oznacza trwałą zmianę w strukturze migracji zarobkowej do Polski. Jeszcze kilka lat temu polski rynek pracy był w dużej mierze uzależniony od pracowników z Ukrainy. Dziś pracodawcy coraz częściej dywersyfikują kierunki rekrutacji, szukając kandydatów w bardziej odległych krajach.
Pytanie, czy pracownicy z Kolumbii, Filipin i innych państw na stałe zajmą miejsce po Ukraińcach, pozostaje otwarte.
Wszystko wskazuje jednak na to, że polski rynek pracy będzie coraz bardziej międzynarodowy, a rola cudzoziemców w wielu branżach będzie nadal rosła.

