-
Były wójt gminy Ulhówek, w czasie pełnienia urzędu, zapłacił za swoje studia podyplomowe kwotę 9,5 tysiąca złotych, pochodzącą z budżetu gminy.
-
Prokuratura Okręgowa w Zamościu postawiła mężczyźnie zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
-
Łukasz K. nie przyznał się do postawionego zarzutu i odmówił złożenia zeznań.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W październiku 2022 roku ówczesny wójt gminy Ulhówek Łukasz K. zapisał się na studia podyplomowe Executive Master of Business Administration na Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie.
Koszt studiów wynosił 9,5 tys. zł, a opłata miała zostać uiszczona z góry w jednej racie. „Stronami umowy byli wyłącznie Łukasz K. i uczelnia. Przed rozpoczęciem studiów wymieniony nie złożył wniosku o ich dofinansowanie i nie wystąpił o zgodę na pokrycie czesnego ze środków publicznych” – przekazała Prokuratura Okręgowa w Zamościu.
„W dniu 22 maja 2023 r. Łukasz K. zwrócił się do osoby pełniącej funkcję skarbnika Gminy i ustnie polecił jej dokonać z rachunku Urzędu Gminy przelewu kwoty 9.500 zł na rachunek Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie, tytułem opłaty za jego studia podyplomowe” – poinformowała.
Ulhówek. Wójt zapłacił za studia z budżetu gminy. Usłyszał zarzuty
Śledczy zwrócili uwagę, że „w chwili rozpoczęcia kształcenia nie istniała podstawa prawna ani faktyczna do pokrycia czesnego ze środków gminy”.
Skarbnik zorientowała się, że wójt powinien przedstawić odpowiednie dokumenty, uzasadniające obciążenie budżetu gminy. Mężczyzna zapewnił ją jednak, że taki dokument istnieje i zostanie dostarczony później. W związku z tym kobieta dokonała wskazanej przez niego płatności.
„Po dokonaniu przelewu skarbnik Gminy wielokrotnie zwracała się do Łukasza K. o przekazanie dokumentacji, uzasadniającej poniesiony wydatek, co jednak nie nastąpiło” – przekazała prokuratura.
Sześć dni później po dokonaniu płatności Łukasz K. ukończył studia i otrzymał dyplom.
Wójt usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Nie przyznał się do popełnienia czynu i odmówił składania zeznań. Za zarzucany mu czyn grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.
-
Ksiądz miał odmówić pogrzebu, bo wierni dali za mało pieniędzy. Proboszcz rezygnuje
-
Zwrot w sprawie rolnika, który zaorał asfalt. Jest decyzja prokuratury














