
-
Umorzenie śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież wywołało liczne komentarze polityczne, w tym zapowiedź zażalenia ze strony pełnomocnika Geralda Birgfellnera.
-
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące niedoszłej budowy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna, uznając, że nie doszło do przestępstwa.
-
Politycy PiS ocenili decyzję prokuratury jako koniec zarzutów wobec ich środowiska, podczas gdy Roman Giertych i Radosław Sikorski skrytykowali umorzenie sprawy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
We wtorek poinformowano, że 25 czerwca Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące niedoszłych planów budowy dwóch wieżowców przy ul. Srebrnej w Warszawie. Inwestycję miała realizować powiązana z PiS spółka Srebrna.
Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że śledztwo dotyczyło m.in. doprowadzenia Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 1,3 mln euro. Według prokuratury czyn nie zawierał jednak znamion czynu zabronionego.
Umorzone zostały również wątki dotyczące przyjęcia 50 tys. zł korzyści majątkowej przez członka rady Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego oraz nakłaniania Birgfellnera do przekazania 100 tys. zł. Także w tych sprawach śledczy uznali, że nie doszło do przestępstwa.
Politycy PiS: Kłamliwa narracja legła w gruzach
Decyzja prokuratury spotkała się z natychmiastową reakcją polityków Prawa i Sprawiedliwości. Senator Stanisław Karczewski odniósł się między innymi do przesłuchania Barbary Skrzypek, wieloletniej współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego, która zmarła w marcu.
„Chciałbym wierzyć, że prawnicze hieny uczestniczące w przesłuchaniu śp. Barbary Skrzypek, w umorzonej dziś sprawie Dwie Wieże, kiedyś odpowiedzą…” – napisał Karczewski.
Poseł PiS Przemysław Czarnek ocenił, że umorzenie śledztwa oznacza fiasko zarzutów formułowanych wobec środowiska PiS. „Dwie Wieże kończą się umorzeniem. Sypie się kłamliwa narracja koalicji 13. grudnia” – napisał. Dodał, że politycy obecnej koalicji mieli budować przekaz na „spektaklu zamiast dowodów”.
Podobnie sprawę komentowali Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego, rzecznik PiS Rafał Bochenek oraz europoseł Waldemar Buda.
Szefernaker stwierdził, że „prawdy nie da się zakrzyczeć konferencjami, emocjami i politycznym teatrem”. „Od lat budowali swoją siłę polityczną na fałszywych opowieściach, kłamstwach, półprawdach i wygodnych mitach. Polacy mają dobrą pamięć. Przyjdzie czas rozliczyć kłamstwa, na których przez lata budowano kariery” – stwierdził.
Buda napisał natomiast, że po decyzji w sprawie „dwóch wież” w obozie rządzącym trwa „pożar”.
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro połączył umorzenie śledztwa ze śmiercią Barbary Skrzypek. Zarzucił rządzącym prowadzenie „polowania na opozycję i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego”.
Decyzja prokuratury ws. „dwóch wież”. Giertych zapowiada zażalenie
Odmiennie decyzję prokuratury ocenił mec. Roman Giertych, pełnomocnik Geralda Birgfellnera. Poseł KO zapowiedział złożenie zażalenia na umorzenie śledztwa.
W swoim wpisie ironicznie odniósł się do sposobu prowadzenia sprawy oraz decyzji podejmowanych przez prokuraturę. „Z postępowania w sprawie II wież wynika jedna dobra sprawa dla wszystkich świadków w Polsce. Jak wam nie pasuje termin, na który jesteście wezwani, to dzwonicie i wyznaczacie inny” – napisał.
Giertych wskazywał też na inne postępowania prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie i krytykował jej kierownictwo.
Szef MSZ Radosław Sikorski napisał z kolei, że „Deweloperowi, który uwłaszczył się na majątku komunistycznym, się upiekło”. „Niech teraz przynajmniej przestanie oczerniać Prokuraturę Krajową za rzekome prześladowania opozycji” – dodał.
Czarzasty zabrał głos ws. „dwóch wież”. „Przyjmuję decyzje”
O decyzję prokuratury pytany był we wtorek w Opolu marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Polityk Lewicy podkreślił, że nie zamierza komentować rozstrzygnięć śledczych ani sądów.
– Widocznie prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa. Czasy, kiedy politycy mówili, co ma prokuratura robić, na szczęście minęły – powiedział.
– Przyjmuję każdą decyzję prokuratury i przyjmuję każdą decyzję sądu, nawet jeżeli to dotyczy PiS-u czy innej struktury, której nie lubię. Nie wtrącam się w decyzję prokuratury i nie wtrącam się w decyzję sądu. Myślę, że to są dobre zasady demokracji – dodał Czarzasty.
Śledztwo w sprawie „dwóch wież” wszczęto w lutym 2025 roku. Było ono podjęciem sprawy z 2019 roku, gdy po zawiadomieniu Birgfellnera odmówiono wszczęcia postępowania. Jednym z przesłuchanych świadków był prezes PiS Jarosław Kaczyński, który od początku zaprzeczał, by w sprawie doszło do korupcji.
-
Kaczyński zabrał głos po przesłuchaniu, wskazał Giertycha. „Granica przekroczona”
-
„Pojawiły się pewne zgrzyty”. Prokuratura po przesłuchaniu Kaczyńskiego












