
Władimir Semirunnij to jedna z największych nadziei na medal olimpijski dla Polski. Jego historia pokazuje, że kiedy mocno kocha się sport, można wygrać z przeciwnościami i nadal spełniać marzenia. „Władek” tego właśnie dokonał, przyjeżdżając po inwazji Rosji na Ukrainę do Polski. Warto dodać, że Semirunnij oficjalnie potępił agresję wojsk rosyjskich na teren naszych wschodnich sąsiadów.
ZIO 2026: Władimir Semirunnij wielkim talentem. Rosjanin walczy o medal dla Polski
Jeszcze jako reprezentant Rosji, Semirunnij sięgnął po brązowy medal MŚ juniorów (2022). W marcu 2025 roku już dla Polski panczenista zdobył dwa medale MŚ seniorów. Zdobył krążki na 10 km (srebro) oraz 5 km (brąz).
Za to w sierpniu ubiegłego roku Semirunnij uzyskał polskie obywatelstwo, dzięki czemu może wystąpić w biało-czerwonych barwach na zimowych igrzyskach olimpijskich. „Władek” od 2023 roku mieszka w Polsce.
– Jestem pełen radości, pełen emocji i ciężko mi wyrazić jakieś słowa i wdzięczność. Teraz mam wszystkie drogi otwarte i mogę zrobić, co zechcę, a chcę zdobyć medal igrzysk olimpijskich. Dzięki polskiemu paszportowi jest to możliwe. Polska przyjęła mnie jak dziecko. Co prawda bardziej denerwowałem się przed przyznaniem karty pobytu, ale starałem się o tym nie myśleć, bo każdy przekonywał mnie, że dostanę ten paszport. Związek wykonał wielką pracę i jestem za to bardzo wdzięczny, bo cała procedura trwała mniej, niż dwa lata! Teraz pozostaje mi tylko walczyć o kwalifikację olimpijską, a potem o medal. Jakiego koloru? Oczywiście, że złoty, ja zawsze walczę tylko o zwycięstwo – przyznał z przekonaniem Semirunnij, cytowany przez oficjalną stronę Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
Największe szanse na medal dla Władka? Dystans 10 kilometrów. Warto przypomnieć, że Semirunnij na tym dystansie ustanowił rekord toru na legendarnym obiekcie w holenderskim Heerenveen. W kontekście panczenisty z rocznika 2002 jest bardzo głośno i nieprzypadkowo jest w gronie kandydatów do medalu olimpijskiego na swoim koronnym dystansie.
Czy zawodnik na co dzień trenujący w klubie KS Pilica Tomaszów Mazowiecki – u trenera Rolanda Cieślaka – zostanie medalistą olimpijskim? Ogromna szansa nadarza się, o ironio, trzynastego w piątek. Właśnie wtedy Semirunnij wystartuje – jako jeden z dwunastu uczestników – na dystansie 10 000 metrów podczas ZIO we Włoszech.
Początek o godzinie 16:00.
Igrzyska 2026 we Włoszech. Gdzie i kiedy oglądać starty Polaków?
Reprezentacja Polski podczas rozpoczętych igrzysk złożona jest z 60 sportowców. W XXI wieku nie zdarzyło się, żeby podczas ZIO zabrakło Polki czy Polaka na olimpijskim podium. Podczas ostatnich zimowych igrzysk Polska zakończyła zmagania z jednym medalem. Brązowy krążek zdobył skoczek narciarski Dawid Kubacki, w konkursie na normalnej skoczni.
Już teraz wiadomo, że wynik Kubackiego pobił na ZIO 2026 debiutant wśród olimpijczyków – Kacper Tomasiak. Mający 19 lat ogromny talent zdobył srebrny medal w konkursie na normalnej skoczni w Predazzo.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła łącznie po 24 medale – odpowiednio siedem złotych, osiem srebrnych i dziewięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
Transmisje z ZIO 2026 na terenie Polski przeprowadza Telewizja Polska (TVP) oraz grupa Discovery (Eurosport). Impreza potrwa do niedzieli, 22 lutego.












