We wtorek (20 kwietnia) wysłannicy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner przeprowadzili w Oslo z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz przywódcami Norwegii i Finlandii. Amerykański urzędnik, którego cytują m.in. portal Axios i agencja Reutera, powiedział, że rozmowy te były „bardzo produktywne i konstruktywne”. 

Oficjel dodał, że Ukraina przedstawiła „nowe pomysły i propozycje, które zostały szczegółowo omówione” i ocenił, że strony poczyniły „znaczące postępy w uzgodnieniu skoordynowanego podejścia do rozmów z Rosją i przyspieszenia procesu dyplomatycznego”.

Zobacz wideo Trump kontruje zarzuty o fałszywe porozumienie ws. Ukrainy

Witkoff wyruszył z Oslo do Moskwy

W jego opinii, na szczeblu roboczym jest „silna zgoda” między USA, Ukrainą i Europą w sprawie kolejnych działań. Według cytowanego urzędnika wtorkowe rozmowy dotyczyły m.in. gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, powojennego planu gospodarczego oraz „szerszej europejskiej architektury bezpieczeństwa mającej na celu stworzenie trwałej stabilności”.

Witkoff z Oslo wyruszył do Moskwy, gdzie w środę spotka się z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. Jared Kushner ma łączyć się online. – Celem jest kontynuacja postępów osiągniętych z Ukrainą i Europą, omówienie propozycji z Rosją i stworzenie drogi do bezpośrednich negocjacji trójstronnych i szerszych negocjacji wielostronnych – powiedział amerykański urzędnik.

„Norweski premier Jonas Gahr Store po spotkaniu przekonywał reporterów, że udało się 'wyprostować kilka rzeczy’. Zaznaczył, że na roztrząsaniu 'tego, co zostało powiedziane wczoraj’ nikt nie zyska. Prezydent Finlandii Alexander Stubb ocenił, że wtorek był 'dobrym dniem dla pokoju'” – opisuje „Wyborcza”.

Zełenski ponowił propozycję spotkania z Putinem i Trumpem

Zełenski poinformował na konferencji prasowej w Oslo, że jednym z głównych tematów spotkania był system gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, które miałaby zaakceptować Moskwa. Ponowił też propozycję trójstronnego spotkania, w którym oprócz niego uczestniczyliby też Putin i prezydent USA Donald Trump.

Spotkanie miałoby doprowadzić do wypracowania rozstrzygnięć w najbardziej wrażliwych sprawach. Zełenski pytany o komentarz w sprawie możliwego szczytu amerykańsko-rosyjsko-chińskiego oświadczył, że gdyby miał dotyczyć Ukrainy, to nie mogłoby w nim zabraknąć przedstawiciela Kijowa. 

– Jeśli miałyby być omawiane kwestie, które dotyczą nas i naszej przyszłości, byłoby to dopuszczalne wyłącznie pod warunkiem, że zasiadalibyśmy przy stole negocjacyjnym – podkreślił Zełenski. Ukraiński prezydent ponowił też inicjatywę wzajemnego wstrzymania ataków na infrastrukturę energetyczną. Dodał zarazem, że dotychczas Kreml odrzucał podobne propozycje.

Źródło: PAP

Udział