
Od kwietnia zeszłego roku obowiązuje rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie zasad ustalania przez kierowników części urzędów rozkładu czasu pracy w tygodniu oraz jego wymiaru w poszczególnych dniach tygodnia.
Jak pisze serwis rynekzdrowia.pl, rozporządzenie przewiduje m.in. możliwość ustalenia godziny rozpoczęcia pracy urzędu w przedziale od 7:00 do 10:00, zachowując ośmiogodzinny dzień pracy. Dzięki temu urząd może zacząć pracę wcześniej lub później, w zależności od lokalnych potrzeb. Możemy mówić o dobrej zmianie zwłaszcza dla pracujących interesantów, gdyż w przypadku otwarcia urzędu od godziny 10.00, będzie on czynny do 18.00, dzięki czemu szanse na załatwienie swoich spraw będą mieli np. pracujący do 16.00 czy 17.00. Osoby te do tej pory musiały zwalniać się wcześniej się z pracy, bądź brać wolne.
Warto tu podkreślić, że przepisy rozporządzenia przewidują również, aby w minimum jednym dniu w tygodniu obsługa interesantów odbywała się między 8:00 a 18:00. O tym, kiedy taki „wydłużony” dzień się odbędzie, decyduje kierownik.
Które urzędy objęte zmianą?
Rozporządzenie przewiduje też, że jeśli specyfika wykonywanych zadań tego wymaga, kierownik może ustalić pracę zmianową, która przypada w okresie między 6:00 jednego dnia a 6:00 dnia następnego. Oznacza to, że w wyjątkowych sytuacjach możliwe jest organizowanie pracy w godzinach nocnych, jeśli uzasadnia to charakter konkretnej pracy. Kierownik może też ustalić także dodatkowe dni wolne lub odpracowania sobotnie – jeśli urząd decyduje się na inny wymiar pracy jednego dnia, może zorganizować odpracowanie w sobotę, pod warunkiem że personel zostanie o tym poinformowany z odpowiednim wyprzedzeniem.
Czy elastyczne godziny pracy dotyczą wszystkich urzędów? Nie. Reforma obejmie szereg instytucji państwowych, w tym urzędy administracji rządowej, placówki korpusu służby cywilnej, Prokuratorię Generalną RP, regionalne izby obrachunkowe czy Instytut Pamięci Narodowej (IPN). Pracownicy prywatnych firm czy samorządów nadal podlegają ogólnym przepisom Kodeksu pracy.
Podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu krajach europejskich, takich jak Niemcy, Francja czy Holandia, gdzie urzędy oferują szersze godziny otwarcia.












