
W skrócie
-
Agent ICE Christian Castro został zatrzymany w Teksasie pod zarzutem napaści, która miała miejsce w styczniu w Minneapolis podczas operacji wymierzonej w nielegalnych imigrantów.
-
Castro został oskarżony przez prokuraturę w Minnesocie o napaść i fałszywe zgłoszenie przestępstwa.
-
Przed ośrodkiem detencyjnym ICE w Newark doszło do zamieszek podczas protestu przeciwko warunkom panującym w obiekcie; zatrzymano dziewięć osób.
Do zatrzymania agenta ICE 52-letniego Christiana Castro doszło w piątek w Teksasie. Dwa tygodnie wcześniej prokuratura w Minnesocie postawiła mu zarzuty dotyczące napaści na Julio Cesara Sosę-Celisa.
Castro miał gonić obywatela Wenezueli, który skrył się w domu, w którym mieszkał Sosa-Celis. Agent miał rzekomo postrzelić go w nogę, oddając strzał przez drzwi. Zdarzenie miało miejsce 14 stycznia – w okresie prowadzonej w Minnesocie operacji „Metro Surge”, w czasie której amerykańskie służby zastrzeliły dwóch amerykańskich obywateli: Renée Good i Alexa Prettiego.
Agent ICE zatrzymany. Brał udział w operacji „Metro Surge”
Christian Castro został zatrzymany przez Texas Rangers we współpracy z agentami biura inspektora generalnego Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS), które prowadzi nadzór nad ICE.
Castro utrzymywał, że strzały oddał w samoobronie. Początkowo DHS stawało w obronie agenta, jednak – jak podaje Reuters – wkrótce później wycofało się ze swoich oświadczeń, twierdząc, że zaangażowani w incydent agenci ICE „kłamali” na jego temat.
DHS poinformowało też, że zostali wysłani na urlop administracyjny. Niewykluczone, że wytoczone zostanie wobec nich federalne postępowanie w sprawie składania fałszywych zeznań.
Castro oskarżony jest o napaść oraz fałszywe zgłoszenie przestępstwa.
Zamieszki przed ośrodkiem detencyjnym ICE. Dziewięć osób zatrzymanych
Tymczasem w piątek przed prowadzonym przez ICE w Newark ośrodkiem detencyjnym Delaney Hall odbył się protest mający wesprzeć przetrzymywane w nim osoby, które zorganizowały strajk głodowy w związku ze złymi warunkami panującymi w obiekcie.
W pewnym momencie doszło do szamotaniny pomiędzy demonstrantami a funkcjonariuszami. Na nagraniach, które pojawiły się w amerykańskich mediach zobaczyć można, że służby użyły gazu pieprzowego przeciwko manifestantom.
Sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego USA Markwayne Mullin opublikował post w mediach społecznościowych, w którym przekonywał, że protestujący „gryźli, kopali i bili funkcjonariuszy organów ścigania”. Zatrzymanych zostało dziewięć osób.
Źródło: Reuters, AFP, The Straits Times

