
W skrócie
-
Pilot Boeinga 717 linii Delta zgłosił zagrożenie tuż po starcie z lotniska w Houston.
-
Pasażer próbował dostać się do kokpitu i zaatakował inną osobę, następnie został obezwładniony i skuty kajdankami.
-
Samolot awaryjnie wylądował po około 17 minutach, po czym kontynuował lot do Atlanty z opóźnieniem.
Do nietypowej sytuacji doszło na pokładzie Boeinga 717, należącego do amerykańskich linii lotniczych Delta. Tuż po starcie z lotniska w Houston pilot zgłosił zagrożenie na pokładzie. Jak się okazało, jeden z pasażerów próbował dostać się do kokpitu.
USA. Nietypowa sytuacja na pokładzie samolotu. Pasażer chciał dostać się do kokpitu
Pilotujący samolotem skontaktował się z wieżą kontroli lotów i poprosił o skoordynowanie awaryjnego lądowania maszyny. Jego prośba obejmowała także wezwanie na miejsce policji i służb medycznych.
– (Pasażer – red.) został skuty kajdankami i przebywa w tylnej części samolotu. Wcześniej zaatakował inną osobę, chcielibyśmy, żeby została ona przebadana – słychać na nagraniach, zarejestrowanych przez Broadcastify.
Na pokładzie samolotu przebywało 85 pasażerów i pięciu członków załogi. Maszyna została skierowana ponownie na lotnisko w Houston i wylądowała tam po około 17 minutach od startu.
USA. Groźny incydent na pokładzie samolotu
Po lądowaniu Boeing został odeskortowany przez pojazdy należące do służb lotniska. – Zbliżają się do bramki. Policja już tam czeka. Proszę podążać za samolotem do płyty postojowej – polecił kontroler ruchu lotniczego służbom ratunkowym.
Ostatecznie maszyna ruszyła ponownie w zaplanowany rejs i wylądowała na docelowym lotnisku w Atlancie z około półtoragodzinnym opóźnieniem.
„Bezpieczeństwo naszych załóg i pasażerów jest absolutnym priorytetem. Nie tolerujemy naruszania zasad na pokładzie. Przepraszamy naszych pasażerów za tę sytuację i opóźnienie w podróży” – przekazała linia lotnicza w oświadczeniu przekazanym CNN.
Delta poinformowała, że pasażer „podszedł do załogi i pasażerów, ale nie wszedł do kokpitu”.












