
Wołodymyr Zełenski w cowieczornym wystąpieniu ujawnił, że partnerzy Ukrainy zwracają się z prośbą o pomoc w obronie przed irańskimi dronami Shahed. – Proszą o wiedzę ekspercką i realne doświadczenie operacyjne – przekazał ukraiński lider i dodał, że „były też prośby ze strony amerykańskiej”.
Ukraina oferuje podzielenie się wiedzą i możliwościami
Zełenski i inni ukraińscy urzędnicy sugerowali wcześniej, że Kijów mógłby dzielić się doświadczeniem z państwami Bliskiego Wschodu, gdyby Rosja zgodziła się na zawieszenie broni w wojnie między Kijowem a Moskwą.
W poniedziałek szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha poinformował, że jego kraj może wysłać specjalistów ds. dronów na Bliski Wschód i podzielić się swoimi możliwościami i wiedzą specjalistyczną, aby pomóc w zestrzeliwaniu irańskich Shahedów, jeśli partnerzy Kijowa pomogą doprowadzić do zawieszenia broni w wojnie z Rosją. Sybiha podkreślił, że skuteczność Ukrainy w neutralizowaniu irańskich dronów Shahed osiągnęła 90 proc., częściowo dzięki wykorzystaniu dronów przechwytujących produkcji krajowej. Z kolei Zełenski we wtorek zaproponował, że Kijów może dostarczyć drony przechwytujące w zamian za rakiety do systemu Patriot.
Zełenski w swoim wystąpieniu poinformował również, że trójstronne rozmowy Ukrainy, USA i Rosji będą kontynuowane, gdy tylko pozwoli na to sytuacja bezpieczeństwa i kontekst polityczny. Miało ono odbyć się w okolicach 5-6 marca w Abu Zabi. – Ze względu na sytuację wokół Iranu nie ma jeszcze sygnałów niezbędnych do zorganizowania spotkania – dodał.
Irańskie drony Shahed są większym problemem, niż zakładano
W środę amerykańska stacja CNN przekazała, że przedstawiciele administracji USA przyznają, że irańskie drony Shahed stanowią większe zagrożenie, niż zakładano. Podkreślono, że amerykańska obrona powietrzna nie będzie w stanie przechwytywać wszystkich spośród nich.
– Członkowie administracji Donalda Trumpa powiedzieli we wtorek kongresmenom podczas briefingu za zamkniętymi drzwiami na Kapitolu, że irańskie Shahedy stanowią duże wyzwanie – przekazało źródło. Sekretarz obrony Pete Hegseth i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Ceine przyznali, że bezzałogowce są większym problemem, niż zakładano.
Inne źródło utrzymywało, że przedstawiciele administracji próbowali bagatelizować obawy związane z dronami i zaznaczali, że kraje partnerskie w regionie zgromadziły wiele środków przechwytujących. Jak zaznaczyła CNN, Shahedy latają powoli i nisko, dzięki czemu łatwiej mogą unikać obrony powietrznej w porównaniu z pociskami balistycznymi.
Redagowała Kamila Cieślik











