-
Izba Reprezentantów USA umożliwiła procedowanie ustawy dotyczącej wysokich ceł na towary z krajów kupujących rosyjskie surowce lub omijających sankcje, mimo obaw części demokratów przed potencjalnym wykorzystaniem tych rozwiązań przez Donalda Trumpa.
-
Ustawa przewiduje obowiązkowe nałożenie ceł do 100 proc. na towary z największych importerów rosyjskiej ropy i gazu oraz sankcje wobec rosyjskich przywódców, zagranicznych firm wspierających rosyjski przemysł zbrojeniowy, a także chińskich podmiotów.
-
Najwięksi importerzy rosyjskiej ropy wymienieni w projekcie to Chiny, Indie, Słowacja, Węgry i Azerbejdżan, jednak inne źródła wskazują też Turcję.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Głosowanie nad projektem ustawy pozwalającej na sankcje przeciwko Rosji odbędzie się w środę. Projekt, jak wynika ze wstępnych deklaracji, prawdopodobnie zostanie przyjęty.
Stanie się tak mimo krytyki znacznej części demokratów. Ich obawy budzą zapisy dające prezydentowi USADonaldowi Trumpowi dodatkowe uprawnienia do nakładania ceł.
USA. Dodatkowe sankcje przeciwko Rosji coraz bliżej
Projekt nakłada obowiązek nałożenia ceł w wysokości do 100 proc. na towary z pięciu największych importerów rosyjskiej ropy i gazu oraz pięciu państw pomagających Rosji omijać sankcje. Przepisy wyłączają jednak z tego grona państwa, których zakup gazu stanowi mniej niż 15 proc. rosyjskiego eksportu tego surowca.
Dodatkowo projekt przewiduje nałożenie całej listy sankcji, obejmujących m.in. Władimira Putina, innych rosyjskich przywódców i dowódców oraz oligarchów i spółki państwowe, zagraniczne firmy, które wspierają rosyjski przemysł zbrojeniowy, a także instytucje finansowe, największe projekty energetyczne, statki z floty cieni oraz chińskie podmioty zasilające rosyjski przemysł zbrojeniowy.
Większość z tych restrykcji już istnieje, lecz ustawa utrudniłaby ich zdejmowanie. Nowością jest jedynie potencjalne rozszerzenie liczby tankowców z floty cieni na statki objęte sankcjami innych państw. Ustawa utrudni też powrót amerykańskich firm do inwestycji w Rosji.
Trump na cenzurowanym. Obawy o zachowanie prezydenta USA
Największe kontrowersje wywołują zapisy o cłach. Według krytyków – głównie demokratów – mimo wymienionych kryteriów są one na tyle mgliste i narażone na manipulacje, że mogą być wykorzystywane przez Trumpa arbitralnie, w tym na sojuszników USA i Unię Europejską.
W poniedziałek komisja regulaminowa Izby odrzuciła poprawki zgłoszone przez demokratów, które m.in. zakazywałyby nakładania ceł na europejskich sojuszników Ameryki. Odrzucona została także poprawka o finansowym wsparciu Ukrainy. Mimo to do głosowania za projektem zachęcali swoich kolegów demokraci z Senatu, którzy zgodnie z republikanami przegłosowali ją w lipcu.
Według senator Jeanne Shaheen zapisy o sankcjach na flotę cieni mogą sprawić, że część zagranicznych firm przestanie kupować rosyjską ropę naftową.
Kraje, które mogą zostać objęte sankcjami
Według senatora republikanów Rogera Wickera pięciu największych nabywców rosyjskiej ropy to Chiny, Indie, Słowacja, Węgry i Azerbejdżan. Inne źródła wymieniają jednak w tym gronie Turcję. Zapisy projektu ustawy czynią też wyjątek dla państw ograniczających udział rosyjskiej energii w miksie. Wśród największych importerów rosyjskiego gazu mogłyby znaleźć się też Francja, Japonia, Węgry i Belgia.
Choć tekst ustawy zobowiązuje prezydenta do nałożenia przewidzianych sankcji i ceł w ciągu 30 dni, przepisy dają mu jednocześnie prawo do zastosowania wyjątków, zawieszenia lub odstąpienia od tych działań.
-
„Stwarza dla nas ryzyko”, „łatwiejszy cel”. Rosja grozi po ruchu Francji
-
Premier ostrzegał przed eskalacją, pilny apel ABW. „Patrz uważnie”


