-
Grupa hakerów ShinyHunters poinformowała o włamaniu do systemów FBI. Przekazali, że zdobyli dane dotyczące niemal wszystkich agentów oraz kandydatów na agentów.
-
Hakerzy zażądali, aby w ciągu tygodnia FBI usunęło komunikat, w którym ostrzega przed ich działalnością, w przeciwnym razie dane agencji zostaną upublicznione.
-
Strona rekrutacyjna FBI została zawieszona, a część danych, w tym numery ubezpieczeń społecznych agentów są sprawdzane.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Grupa zajmująca się cyfrowym szantażem, znana jako ShinyHunters, poinformowała we wtorek, że włamała się do systemów Federalnego Biura Śledczego (FBI) i wykradła dane dotyczące znacznej liczby obecnych i byłych pracowników – przekazała agencja Reutera.
FBI oświadczyło, że „jest świadome doniesień dotyczących nieuprawnionych działań mających wpływ na serwis FBIjobs.gov„. Dodano, że obecnie jest prowadzone dochodzenie w tej sprawie.
W oświadczeniu opublikowanym na stronie w dark webie oraz podczas czatu z Reutersem grupa ShinyHunters stwierdziła, że zaatakowała FBI w odpowiedzi na ogłoszenie agencji z maja 2026 r., w którym szczegółowo opisano metody działania grupy i doradzono ofiarom, by nie płaciły okupu.
USA. Grupa hakerów ShinyHunters wykradła dane FBI. Dali agencji tydzień
Grupa twierdziła, że wykradła dane „dotyczące niemal wszystkich agentów FBI oraz osób, które złożyły podanie o pracę w FBI”.
Jako dowód grupa przedstawiła zrzut ekranu ze stroną rekrutacyjną FBI oraz informacje dotyczące około pięciu tys. agentów. To ma stanowić próbkę całego skradzionego zbioru danych.
Agencja Reutera przekazała, że nie była w stanie zweryfikować autentyczności zrzutu ekranu. Zauważono jednak, że strona rekrutacyjna rzeczywiście miała problemy w działaniu.
We wtorek na stronie pojawił się komunikat informujący, że zarówno ona sama, jak i „Portal dla kandydatów na agentów specjalnych FBI są obecnie niedostępne”.
Próbka danych, które pokazano agencji Reutera, zawierała informacje dotyczące imion i nazwisk agentów FBI, ich adresów domowych, numerów ubezpieczenia społecznego, przydzielonych zadań oraz, przynajmniej w niektórych przypadkach, imion i nazwisk członków ich rodzin.
Reuters był w stanie częściowo zweryfikować autentyczność tych informacji, sprawdzając dane niektórych agentów.
Hakerzy wyjaśnili, dlaczego celem ataku stało się FBI. Jak zaznaczyli, nie chodzi im o pieniądze. Cyberprzestępcy zażądali od agencji usunięcia komunikatu sprzed kilku dni, w którym FBI ostrzega przed ich działalnością. Zaznaczyli, że wpis ich „uraził”. Biuro ma tydzień na usunięcie wpisów.
Komunikat agencji określił ShinyHunters jako grupę „specjalizująca się w wyłudzeniach danych na dużą skalę”.
„Ich celem są duże firmy z branży technologicznej, finansowej i detalicznej. Kradną jednocześnie dane milionów klientów” – przekazano w komunikacie FBI. Za odzyskanie danych grupa miała wielokrotnie żądać olbrzymi pieniędzy.
Źródło: Agencja Reutera
-
Gigantyczny wyciek danych Polaków może mieć ciąg dalszy. Odezwali się hakerzy
-
Kradną dane Polaków, potem chcą okupu. Tak hakerzy prowadzą „negocjacje”














