
-
Marco Rubio, sekretarz stanu USA, wystąpił z orędziem w języku hiszpańskim, proponując nowe otwarcie w stosunkach z Kubą i krytykując strukturę władzy oraz gospodarki wyspy.
-
Administracja USA zaproponowała pomoc humanitarną uzależnioną od dystrybucji przez Kościół katolicki lub inne zaufane organizacje, z wykluczeniem struktur kontrolowanych przez GAESA.
-
Amerykański Departament Sprawiedliwości postawił Raúla Castro w stan oskarżenia za wydanie rozkazu zestrzelenia dwóch cywilnych samolotów ratunkowych z Miami w 1996 roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W swoim wystąpieniu sekretarz stanu bezlitośnie obnażył strukturę ekonomiczną współczesnej Kuby, wskazując, że rzekoma rewolucja jest jedynie „parawanem dla bezwzględnej kleptokracji„.
Rubio skupił się na wojskowym konglomeracie biznesowym GAESA, założonym przez Castro, który kontroluje obecnie aż 70 proc. kubańskiej gospodarki, w tym banki, hotele, branżę budowlaną oraz przekazy pieniężne z USA, obracając majątkiem szacowanym na 18 miliardów dolarów.
Amerykański polityk postawił sprawę niezwykle ostro, mówiąc: „Kuba nie jest kontrolowana przez żadną rewolucję. Kuba jest kontrolowana przez GAESA. Jedyną rolą odgrywaną przez tak zwany rząd jest żądanie, abyście nadal ponosili wyrzeczenia i represjonowali każdego, kto odważy się narzekać”.
Szef amerykańskiej dyplomacji zestawił bogactwo elit zarządzających konglomeratem ze skrajną nędzą zwykłych obywateli, którzy zmagają się z katastrofalnym kryzysem energetycznym i żywnościowym.
Relacje USA – Kuba. Upadek i zbrojenia w cieniu mocarstw
Sytuacja gospodarcza na wyspie osiągnęła najbardziej zaawansowany stan rozkładu w nowożytnej historii. W wielu regionach prąd jest dostępny zaledwie przez dwie godziny dziennie, a braki paliwa i żywności paraliżują codzienne życie.
Choć Hawana tradycyjnie winą za ten stan rzeczy obarcza wieloletnie amerykańskie embargo oraz niedawne uderzenie administracji Trumpa w reżim Nicolása Maduro w Wenezueli, Waszyngton odsłania drugie dno tej sytuacji.
Amerykańscy urzędnicy ujawnili, że mimo rzekomego braku funduszy na podstawowe potrzeby obywateli, kubański rząd znalazł pieniądze na zakup co najmniej 300 dronów uderzeniowych z Rosji i Chin na wypadek wybuchu konfliktu. Co więcej, wyspa stała się bazą dla personelu wojskowego i wywiadowczego z Iranu, Rosji oraz Chin.
Kuba. USA proponują pomoc, ale stawiają warunki
W odpowiedzi na ten kryzys humanitarny administracja Trumpa deklaruje gotowość niesienia pomocy, jednak stawia twarde warunki natury logistycznej. Szef Departamentu Stanu ogłosił propozycję przekazania gigantycznego wsparcia, jednak nie bez spełnienia określonych warunków.
– Prezydent Trump oferuje nowe relacje między USA a Kubą. Ale muszą one być budowane bezpośrednio z wami, narodem kubańskim, a nie z GAESA. Oferujemy 100 milionów dolarów w żywności i lekach dla was, dla ludzi, ale pomoc ta musi być dystrybuowana przez Kościół katolicki lub inne zaufane grupy charytatywne. Nie może zostać skradziona przez GAESA, aby potem sprzedawać ją w ich własnych sklepach – stwierdził.
Marco Rubio zakończył swoje przemówienie obietnicą wsparcia dla wolnej przedsiębiorczości zwykłych Kubańczyków oraz wizją głębokich zmian demokratycznych. Wskazał, że nowa Kuba powinna być miejscem, gdzie obywatele mogą swobodnie wybierać swoje władze i „gdzie można narzekać na niedziałający system bez strachu przed pójściem do więzienia lub zmuszeniem do opuszczenia wyspy”.
Sekretarz stanu wezwał naród do refleksji nad geopolitycznym położeniem wyspy, pytając retorycznie: „To nie jest niemożliwe. Wszystko to istnieje na Bahamach, w Dominikanie, na Jamajce, a nawet zaledwie 90 mil stąd, na Florydzie. Jeśli posiadanie własnego biznesu i prawo do głosowania są możliwe wokół Kuby, dlaczego nie są możliwe dla was na Kubie?„.
Przemówienie Marco Rubio zbiegło się w czasie z informacją amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, który ogłosił oficjalne postawienie w stan oskarżenia faktycznego przywódcy Kuby, Raúla Castro, za wydanie w 1996 roku rozkazu zestrzelenia dwóch cywilnych samolotów ratunkowych z Miami.












