
W skrócie
-
Prezydent USA Donald Trump pośmiertnie odznaczy sierżanta Michaela Ollisa Medalem Honoru za uratowanie życia kapitanowi Karolowi Cierpicy podczas ataku talibów w Afganistanie.
-
W uroczystości wręczenia odznaczenia w Waszyngtonie weźmie udział szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, a po ceremonii zaplanowano upamiętnienie Ollisa w ambasadzie RP.
-
Szef MON zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego o uhonorowanie Ollisa Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP.
Jak zapowiedział w komunikacie Biały Dom, sierżant Michael Ollis będzie jednym z trzech żołnierzy uhonorowanych w poniedziałek najwyższym odznaczeniem wojskowym w Stanach Zjednoczonych – Medalem Honoru.
W oświadczeniu przedstawiono szczegółowy opis wydarzeń z 28 sierpnia 2013 r. w Afganistanie, kiedy sierżant zginął broniąc bazy wojsk sojuszniczych przed atakiem talibów i zasłaniając własnym ciałem rannego Polaka kapitana Karola Cierpicę.
USA: Michael Ollis otrzyma Medal Honoru. Uratował życie Polakowi
„Całkowicie lekceważąc własne bezpieczeństwo, stanął między bojownikiem a oficerem sił koalicyjnych, który został ranny i nie mógł chodzić. Sierżant sztabowy Ollis oddał strzał do bojownika i obezwładnił go, ale gdy się do niego zbliżył, jego kamizelka eksplodowała, raniąc go śmiertelnie” – czytamy w opisie.
Do zdarzenia doszło podczas ataku w prowincji Ghazni, kiedy uzbrojeni Talibowie uderzyli na bazę za pomocą pojazdu wypełnionego materiałami wybuchowymi oraz granatnikami i wdarli się na teren placówki. Ollis wraz z innymi żołnierzami zginął podczas próby wypchnięcia napastników z terenu. 24-latek z Nowego Jorku był wówczas na swojej trzeciej misji bojowej.
Po ceremonii nadania Medalu Honoru w ambasadzie RP w Waszyngtonie odbędzie się przyjęcie upamiętniające Ollisa. W uroczystości udział weźmie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Obok Ollisa podczas poniedziałkowej ceremonii odznaczeni zostaną również starszy sierżant Roderick Edmonds i sierżant sztabowy Terry Richardson. Ten pierwszy jako więzień w niemieckim obozie jenieckim podczas II wojny światowej sprzeciwił się, mimo przystawionego do skroni pistoletu, dyskryminacji swoich żydowskich podwładnych. Ten drugi uratował podczas wojny w Wietnamie trzech rannych żołnierzy pod ogniem karabinów maszynowych.
Amerykanin zostanie odznaczony w Polsce? Szef MON apeluje do prezydenta
W poniedziałek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego o nadanie Ollisowi Krzyża Wielkiego Orderu Zasługi RP. W rozmowie z PAP decyzję o uhonorowaniu Ollisa przez prezydenta komentował kapitan rezerwy Karol Cierpica.
– To jest bardzo widzialny znak, oznaka, że ktoś docenia ten trud i pot, a w tej sytuacji nie tylko trud służby, ale także tę najwyższą ofiarę. To jest niezwykła chwila, wielka radość – powiedział.
Przyznał, że kiedy dowiedział się o uhonorowaniu Michaela Ollisa, najpierw pomyślał o jego rodzicach, dla których było to marzeniem. Jak dodał, Ollis wychował się w „wojskowej rodzinie”, żołnierzami byli też jego ojciec i dziadek. – Ale to jest bardzo ważny gest nie tylko dla nich, to jest także świadectwo dla innych. Świadectwo, które ma za zadanie motywować, zachęcać do bezinteresownej służby – zaznaczył Cierpica.











