
-
Grupa amerykańskich emerytowanych sędziów federalnych i stanowych prowadzi objazdową kampanię w północnych stanach USA.
-
Uczestnicy kampanii spotykają się z mieszkańcami, wyjaśniają zagrożenia dla niezależności sądownictwa oraz demokracji w kontekście ostatnich ataków ze strony Donalda Trumpa i spadku zaufania społecznego.
-
Organizatorzy akcji w USA przyznają, że wzorują się na podobnej kampanii w Polsce.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Trasa, nazwana „Justice in Motion” („Sprawiedliwość w ruchu”), rozpoczęła się we wtorek w Greensburgu w zachodniej Pensylwanii, a zakończy – w piątek w Grosse Pointe pod Detroit.
W akcji uczestniczy około 30 sędziów, w tym dwóch byłych sędziów federalnych i jeden urzędujący, a także byli prokuratorzy generalni Ohio oraz były republikański gubernator Pensylwanii Tom Corbett.
USA: Objazd sędziów po kraju. „Jesteśmy państwem prawa, a nie ludzi”
Sędziowie spotykają się z mieszkańcami w gmachach sądów, na placach, w kawiarniach, bibliotekach, a nawet w restauracji Cracker Barrel, i tłumaczą, że atak na niezależność sądownictwa zagraża amerykańskiej demokracji. Akcja ma związek z obchodami 250-lecia Stanów Zjednoczonych.
– Patrząc na historię – chwialiśmy się już wcześniej. To jest moment, w którym możemy zdecydować, by przywrócić przekonanie, że jesteśmy państwem prawa, a nie ludzi – powiedział cytowany przez Associated Press były sędzia Sądu Najwyższego Ohio Michael Donnelly.
Ataki Trumpa na sędziów. Twierdził, że są „skorumpowani”
Jak zaznacza agencja, polityczna aktywność sędziów jest niecodziennym wystąpieniem publicznym środowiska, które tradycyjnie ogranicza swoje wypowiedzi do sal sądowych i pisemnych orzeczeń. Uczestnicy kampanii tłumaczyli, że zdecydowali się na taki krok w reakcji na atak administracji prezydenta Donalda Trumpa na sądownictwo, ignorowanie orzeczeń sądów dystryktowych i szeroką interpretację uprawnień władzy wykonawczej.
Trump wielokrotnie kwestionował bezstronność sędziów, twierdził, że sędziowie są skorumpowani i zarzucał im nawet zdradę i sprzyjanie obcym interesom (np. w sprawie dotyczącej ceł).
Prezes Sądu Najwyższego John Roberts w marcu, dwa dni po wypowiedzi Trumpa o „skorumpowanym” sędzi, publicznie skrytykował osobiste ataki na sędziów federalnych jako „niebezpieczne”, choć nie wymienił prezydenta z nazwiska.
Tymczasem amerykańska U.S. Marshals Service (pełniąca funkcję policji sądowej) odnotowała w minionym roku podatkowym 564 groźby wobec sędziów federalnych, wobec 509 rok wcześniej.
Amerykańscy sędziowie wzorują się na akcji w Polsce
Organizatorzy, bezpartyjne organizacje Democracy Rising Collaborative i Keep Our Republic, otwarcie przyznali, że inspiracją była podobna kampania w Polsce z 2021 roku, prowadzona po tym, gdy – jak pisze AP – ówczesna partia rządząca „przejęła kontrolę nad kluczowymi instytucjami sądowymi”. Polscy sędziowie odwiedzali wówczas dziesiątki polskich miejscowości, promując praworządność i tłumacząc wyborcom zasady konstytucji.
AP podkreśla, że zaufanie Amerykanów do sądownictwa i systemu demokratycznego spada w ostatnich latach, choć nadal jest wyższe niż np. do Kongresu czy mediów. Według sondażu YouGov z lipca 50 proc. badanych krytycznie ocenia pracę Sądu Najwyższego, choć inne badania wskazują, że wyższym zaufaniem cieszą się sądy stanowe – 62 proc. według sondażu z 2025 roku.
-
Porażka Trumpa w Sądzie Najwyższym. Zapadł kluczowy wyrok w USA
-
Widmo komunizmu nad USA? Donald Trump straszy rewolucją












