
„Oficer armii potwierdził decyzję w środę, nie podając żadnych szczegółów i odsyłając wszystkie pytania do Departamentu Obrony, który nie odpowiedział na prośbę o informację” – czytamy w artykule.
Jak donosi Army Times, wiadomość rozeszła się nieoficjalnie – żołnierze informowali rodziny i znajomych SMS-ami, zanim cokolwiek ogłoszono. Oficjalnego uzasadnienia tej decyzji na razie brak.
Tego samego dnia ABC News podało, że armia USA boryka się z dziurą budżetową rzędu 4-6 miliardów dolarów. Koszty pochłaniają między innymi rozmieszczenie Gwardii Narodowej w Waszyngtonie i tysiące żołnierzy wysłanych na granicę z Meksykiem. „Armia zmaga się z nagłym kryzysem budżetowym i stara się drastycznie ograniczyć koszty szkoleń w dużej części swoich sił zbrojnych” – czytamy.
Podczas wtorkowego przesłuchania budżetowego w Kongresie ani sekretarz armii Dan Driscoll, ani wiceszef sztabu gen. Christopher LaNeve nie wspomnieli o odwołaniu żołnierzy ani słowem.
Artykuł jest aktualizowany.











