
-
Służby ICE rozpoczęły szeroko zakrojoną operację deportacyjną w stanie Maine, obejmującą imigrantów z Afryki i Ameryki Łacińskiej.
-
Wzrosła liczba deportacji obywateli Kuby z USA oraz zmniejszyła się liczba Kubańczyków próbujących nielegalnie przekroczyć granicę przez Meksyk.
-
Ujawniono tajne dyrektywy ICE pozwalające funkcjonariuszom na wchodzenie do domów osób z nakazem deportacji bez nakazu sądowego, co wywołało sprzeciw organizacji obywatelskich.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Amerykańska Służba Imigracyjna i Celna (ICE) rozpoczęła kolejną zakrojoną na szeroką skalę operację deportacyjną, tym razem w stanie Maine. Jak informuje CBS News, agenci federalni wkroczyli tam w tym tygodniu, czyniąc z północno-wschodniego stanu „kolejny front twardej polityki imigracyjnej administracji prezydenta Donalda Trumpa”.
Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) operacja, nazwana „Zdobycz Dnia”, ruszyła we wtorek. Funkcjonariusze ICE zatrzymali osoby pochodzące m.in. z Angoli, Etiopii, Gwatemali i Sudanu, które – jak podkreślają władze – miały przeszłość kryminalną.
Imigracja i deportacje w USA. ICE masowo zatrzymuje cudzoziemców
Anonimowy urzędnik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) przekazał CBS News, że działania obejmują również imigrantów z Somalii, licznie reprezentowanych w niektórych częściach Maine, w tym w Lewiston – drugim co do wielkości mieście stanu.
Somalijska diaspora od lat znajduje się w centrum ostrych wypowiedzi Donalda Trumpa. Administracja wielokrotnie powoływała się na przypadki nadużyć i oszustw, aby uzasadniać masowe akcje wobec imigrantów, m.in. w rejonie Minneapolis. Sam Trump podczas wystąpienia w Davos użył obraźliwych sformułowań pod adresem Somalijczyków, co ponownie wywołało falę krytyki.
Rzeczniczka DHS Tricia McLaughlin oświadczyła, że operacja w Maine ma na celu ściganie osób przebywających w USA nielegalnie i jednocześnie łamiących prawo. Jednocześnie oskarżyła demokratyczne władze stanowe, w tym gubernator Janet Mills, o brak współpracy z federalnymi służbami imigracyjnymi.
Lokalni liderzy reagują ostrym sprzeciwem. Burmistrz Westbrook David Morse poinformował, że w jego społeczności doszło do aresztowań oraz do – jak to określił – zastraszania pokojowo nastawionych obywateli USA przez zamaskowanych funkcjonariuszy federalnych.
Nasilenie działań ICE w Maine wpisuje się w szerszy trend. W ostatnich tygodniach agencja znalazła się pod ostrzałem krytyki po operacjach w regionie Minneapolis, gdzie mieszkańcy i samorządowcy zarzucali funkcjonariuszom nadmierną agresję oraz zatrzymywanie obywateli USA. Protesty przybrały na sile po styczniowym zastrzeleniu przez funkcjonariusza ICE Renee Good, obywatelki USA i matki z Minnesoty.
USA deportują coraz więcej Kubańczyków. Efekty zaostrzenia polityki imigracyjnej
Równolegle rośnie skala deportacji innych grup. Z danych cytowanych przez niezależne kubańskie media wynika, że w 2025 roku z terytorium Stanów Zjednoczonych deportowano 1669 obywateli Kuby – o blisko 300 więcej niż w ostatnim roku prezydentury Joe Bidena.
Jednocześnie drastycznie spadła liczba Kubańczyków próbujących nielegalnie przedostać się do USA przez Meksyk, co media wiążą bezpośrednio z zaostrzeniem polityki imigracyjnej administracji Trumpa.
„Od września do listopada 2025 roku nielegalnie przekroczyło granicę z Meksykiem 727 Kubańczyków. Spadek ten jest ogromny, kiedy porównamy 150 przypadków nielegalnego przekroczenia (przez Kubańczyków – red.) granicy w grudniu 2025 roku z 8348 przypadkami w grudniu 2024″ – odnotował niezależny portal 14ymedio.
Ujawniono tajne dyrektywy ICE. Imigracja ponad konstytucyjnymi gwarancjami?
Dodatkowe kontrowersje wywołały ujawnione przez CBS News tajne dyrektywy ICE. Z wewnętrznej notatki służbowej z maja 2025 roku wynika, że funkcjonariusze zostali upoważnieni do wchodzenia do domów bez nakazu sądowego w przypadku osób objętych ostatecznym nakazem deportacji.
Dokument, podpisany przez p.o. dyrektora ICE Todda Lyonsa, dopuszcza użycie „niezbędnej i rozsądnej siły” po uprzednim zapukaniu i okazaniu identyfikacji, w godzinach od 6:00 do 22:00.
Zdaniem sygnalistów, których skargę przekazano Kongresowi, jest to rażące naruszenie Czwartej Poprawki do Konstytucji USA, chroniącej przed przeszukaniami bez nakazu sądowego. Organizacja Whistleblower Aid ostrzega, że nowe wytyczne mogą prowadzić do kolejnych nadużyć, w tym wtargnięć do domów obywateli USA. DHS broni się, argumentując, że osoby objęte dyrektywą przeszły pełną procedurę prawną, a administracyjne nakazy od lat są uznawane przez Kongres i Sąd Najwyższy w kontekście egzekwowania prawa imigracyjnego.
-
Pierwsze sygnały, że Donald Trump wpadł w poważne tarapaty
-
Zamieszki w USA. Służby postrzeliły kolejną osobę, to Wenezuelczyk













