
-
Prezydencki projekt dotyczący zakazu trzymania zwierząt na uwięzi trafił do Sejmu. W ustawie są zapisane liczne wyjątki od zakazu.
-
Projekt ustawy nakłada nowe obowiązki na właścicieli, m.in. w zakresie zapewnienia odpowiedniego schronienia psom trzymanym na zewnątrz.
-
Prezydent Karol Nawrocki zawetował rządową wersję ustawy łańcuchowej, co spotkało się z falą krytyki części polityków.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W opublikowanym na stronie Sejmu projekcie zapisano zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi. Zaznaczono jednocześnie, że nie będzie on dotyczył prowadzenia zwierzęcia domowego na smyczy lub jego uwięzienia na czas transportu, udziału w wystawie, pokazie, konkursie, występie, treningu lub tresurze, przeprowadzanego na tym zwierzęciu zabiegu weterynaryjnego, profilaktycznego lub pielęgnacyjnego.
Zakaz nie będzie również dotyczył krótkotrwałego trzymania na uwięzi poza miejscem stałego bytowania zwierzęcia w określonych warunkach wskazanych przez właściciela w sposób niepowodujący naruszenia jego dobrostanu.
Zakazu nie będzie się również na czas niezbędny, poza miejscem jego stałego bytowania, w celu zapobieżenia niebezpieczeństwu stwarzanemu przez zwierzę dla życia lub zdrowia człowieka lub innego zwierzęcia oraz w celu zapobieżenia wyrządzeniu szkody przez to zwierzę w sytuacji, gdy zastosowanie innego środka nie jest w danych okolicznościach możliwe lub uwięź jest środkiem najlepiej znoszonym przez to zwierzę.
Tzw. ustawa łańcuchowa. Prezydencki projekt trafił do Sejmu
Projekt przewiduje, że zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi oraz przewidzianych w ustawie wyjątków od tego zakazu nie stosuje się do psów wykorzystywanych do celów specjalnych, w tym w m.in. w wojsku, służbach specjalnych i służbach podległych MSWiA, a także do psów ratowniczych, psów przewodników osób ociemniałych i do psów pasterskich wykorzystywanych w czasie sezonowego wypasu kulturowego na terenie wypasowym.
„W związku z wprowadzanym zakazem trzymania zwierząt domowych na uwięzi projekt ustawy ze względów bezpieczeństwa przewiduje dodatkowo stosowny przepis przejściowy skierowany w szczególności do właścicieli i opiekunów psów trzymanych na uwięzi, zgodnie z którym właściciel lub opiekun zwierzęcia domowego, w szczególności psa trzymanego na uwięzi, zgodnie z przepisami dotychczasowymi jest obowiązany do zastosowania wobec tego zwierzęcia środków ostrożności uniemożliwiających niekontrolowane wydostanie się takiego zwierzęcia na zewnątrz, poza miejsce stałego bytowania” – napisano w uzasadnieniu do projektu ustawy.
Ponadto projekt zakłada wprowadzenie w przypadku psów trzymanych w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni obowiązku zapewnienia zwierzęciu odpowiedniego schronienia przed warunkami atmosferycznymi o wielkości dostosowanej do rozmiarów psa.
Ustawa dotycząca zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi. Projekt prezydencki
W przepisie wskazano, że w powyższej sytuacji właściciel ma obowiązek „zapewnić psu budę, wykonaną z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną, chroniącą przed warunkami atmosferycznymi oraz o wielkości dostosowanej do wielkości psa”. „Budę ustawia się w sposób zapewniający izolację od podłoża” – czytamy w projekcie.
W przypadku utrzymywania więcej niż jednego psa w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni buda musi zostać zapewniona każdemu psu.
W uzasadnieniu dodano, że projekt nie wprowadza żadnych nowych regulacji zagrożonych sankcją karną. Ustawa wchodzi w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia.
Obecnie obowiązujące przepisy zakazują trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż trzy metry.
Karol Nawrocki a ustawa łańcuchowa. „Tworzyła nowe problemy”
We wtorek prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową, która miała wprowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi. Po tej decyzji posypała się fala komentarzy.
„I co ci psy zawiniły?” – ocenił ruch prezydenta premier Donald Tusk. „To weto boli najbardziej tych, którzy nie mogą się bronić. Ręce opadają” – napisał rzecznik rządu Adam Szłapka.
„Tym razem prezydent Nawrocki przeciw empatii i trosce o dobrostan zwierząt. Weto do tzw. ustawy łańcuchowej jest po prostu głupie. Ale taki to #PrezydentChaosu” – skomentowała z kolei minister edukacji Barbara Nowacka.
Głos w sprawie zabrał także europoseł KO Krzysztof Brejza. „W swoim destrukcyjnym w wetowaniu Karol Nawrocki zemścił się również na zwierzętach. I przez jego weto psy nadal będą mogły być na łańcuchach. Bezduszne, polityczne, głupie i okrutne” – napisał.
„Trzeba nie mieć serca, aby stać po stronie tych, którzy krzywdzą zwierzęta” – napisał z kolei współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń.
Nawrocki podkreślił, że choć intencja ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to – według niego – tzw. ustawa łańcuchowa była źle napisana.
– Zamiast rozwiązywać problemy tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa – podkreślił.
Zaznaczył, że teza, że polska wieś źle traktuje zwierzęta to krzywdzący stereotyp. – Dlatego nie podpisuję ustawy, która stygmatyzuje wieś, a jednocześnie nie rozwiązuje żadnego realnego problemu – dodał.












![Program SAFE – co to jest? Karol Nawrocki ma nie lada dylemat [WYJAŚNIAMY] Program SAFE – co to jest? Karol Nawrocki ma nie lada dylemat [WYJAŚNIAMY]](https://i.iplsc.com/-/000MCM51SYGGW51P-C461.jpg)